Niezbędna gotowość i stałe doskonalenie poziomu – takie cele wyznaczył peerelowskiej armii ówczesny minister obrony narodowej, generał Wojciech Jaruzelski.

Zdjęcie

Generał Wojciech Jaruzelski mówił o "poziomie udziału w zjednoczonych siłach obrony socjalizmu" /AFP
Generał Wojciech Jaruzelski mówił o "poziomie udziału w zjednoczonych siłach obrony socjalizmu"
/AFP

W ramach obchodzonego 12 października 1978 roku 35-lecia istnienia ludowego Wojska Polskiego, w całym kraju odbyły się charakterystyczne dla peerelowskiej propagandy nieliczone uroczystości.

Z okazji święta komunistycznej armii, PRL gościła przedstawicieli dowództwa Układu Warszawskiego i delegację wojskową sojuszniczej Armii Czerwonej. Sowieci przekazali peerelowskim żołnierzom dar. Był nim sztandar z napisem: "Ludowe Wojsko Polskie sprzymierzone niewzruszonym sojuszem z Armią Radziecką".

Reklama

Ówczesny minister obrony narodowej generał Wojciech Jaruzelski wydał okolicznościowy rozkaz, w którym przekonywał o konieczności "zapewnienia niezbędnej gotowości bojowej wojska".

"Musimy (...) stale doskonalić ideowy, techniczny i szkoleniowy poziom naszego udziału w zjednoczonych siłach obrony socjalizmu" - zagrzewał żołnierzy.

Tragicznym sprawdzianem "niezbędnej gotowości bojowej" i "ideowego, technicznego i szkoleniowego poziomu" ludowego Wojska Polskiego, był udział w pacyfikacji opozycji w czasie stanu wojennego. Przeciwko bezbronnym cywilom stanęło 70 tysięcy żołnierzy, 1750 czołgów, 1400 pojazdów opancerzonych, 500 wozów bojowych, wreszcie kilka tysięcy samochodów wojskowych.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza