W odpowiedzi na podyktowaną przez Sowietów odezwę Polskiej Partii Robotniczej "O co walczymy?" polskie ugrupowania podziemia demokratycznego wystosowały Deklarację Rady Jedności Narodowej "O co walczy Naród Polski".

Zdjęcie

Pierwsza strona deklaracji /INTERIA.PL
Pierwsza strona deklaracji
/INTERIA.PL

Jak można było przeczytać w deklaracji, przed - w zamierzeniu demokratycznych ugrupowań politycznych - wolną Polską postawiono dwa kanony programu. Pierwszy dotyczył spraw wewnętrznych, gdzie Polska miała być "wolna, cała, suwerenna, silna i zdrowo się rozwijać". Natomiast w polityce zagranicznej stawiano na "trwały pokój międzynarodowy, sprawiedliwość międzynarodową, zgodną współpracę wolnych narodów dla dobra całej ludzkości".

Twórcy deklaracji postulowali również stworzenie federacji krajów, która miałaby zapobiec hegemonii któregokolwiek kraju w Europie Środkowej i Wschodniej. Polska miała tu być "pionierem idei dobrowolnego związania się ze sobą państw".

Reklama

W polityce zagranicznej przyszła wolna Polska miała oprzeć się na mocarstwach zachodnich: Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych Ameryki, Francji i Turcji. Co do relacji z - jak to ujęto - "Unią Sowiecką", miały one być przyjazne pod dwoma warunkami. Sowieci mieli uznać przedwojenną wschodnią granicę Rzeczpospolitej, czyli linię wyznaczoną przez traktat ryski po zwycięskiej wojnie bolszewickiej 1921 roku, oraz nie ingerować w sprawy wewnętrzne Polski.

Polska zachodnia i północna miała zostać powiększona o obszary "Prus Wschodnich (...) włącznie z Gdańskiem", część Pomorza oraz ziemie między Notecią i Wartą, wreszcie o Śląsk Opolski. Dodatkowo, na Odrze miano "zabezpieczyć interesy polskie", a "szeroki pas ziem, położony na zachód od nowej granicy Polski, winien być poddany długotrwałej okupacji polskiej".

"Nawiązując do swych dawnych tradycji" Polska powinna być państwem o ustroju demokratycznym z silną władzą wykonawczą - stwierdzono w deklaracji.

Przewidywano upaństwowienie lub uspołecznienie kluczowych gałęzi przemysłu i przedsiębiorstw użyteczności publicznej. Zapowiadano również reformę rolną, upowszechnienie ubezpieczeń zbiorowych i pomoc leczniczą. Planowano odbudowę i rozbudowę szkolnictwa oraz zaakcentowano nacisk na rozwój kultury ("usunięcie wiekowych zaniedbań w dziedzinie kultury i oświaty").

"Dokonanie tego olbrzymiego dzieła będzie możliwe tylko wtedy, kiedy Polska uzyska należne jej ramy terytorialne, kiedy będzie silna i mocna. Tymczasem nie skończyła się jeszcze walka z odwiecznym wrogiem z Zachodu, gdy wschodni nasz sąsiad, nie zważając na wielki wkład Polski do walki o demokrację świata, o wolność, nie zważając na czteroletnią walkę Polski z krwawym okupantem, sięga po odwiecznie polskie Ziemie Wschodniej Rzeczpospolitej i chce narzucić Polsce swe wzory rządzenia" - twórcy deklaracji mieli świadomość prawdziwych zamiarów Sowietów, odrzucając wszelkie ustępstwa terytorialne na Kresach i próby narzucenia komunizmu w Polsce.

"Czekają nas dni ciężkich prób i ofiar. W tym okresie musimy zachować jedność i karność, wiarę we własne siły, wiarę w słuszność naszej sprawy i wiarę w naszą świetlaną przyszłość" - tak kończy się Deklaracja Rady Jedności Narodowej "O co walczy Naród Polski".

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza