Tymczasowa Rada Krajowa Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego miała być organizacją pokazującą „przyjazne” oblicze władzy komunistycznej i pozyskać poparcie społeczeństwa. Nie udało się, a do fasadowej rady przylgnęło niezbyt życzliwe określenie PRON-cie.

Zdjęcie

Geneza PRON, karykatura z czasów stanu wojennego, rys. Maciej Miezian /Wikimedia
Geneza PRON, karykatura z czasów stanu wojennego, rys. Maciej Miezian
/Wikimedia

17 grudnia 1982 roku podczas pierwszego posiedzenia Tymczasowej Rady Krajowej Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego na przewodniczącego wybrano związanego z PAX pisarza Jana Dobraczyńskiego. Sekretarz KC PZPR Marian Orzechowski został sekretarzem generalnym PRON, a funkcję pełnili później inni partyjni działacze, jak Jerzy Jaskiernia i Stanisław Ciosek.

Choć PRON miał być organizacją ponadpartyjną, to był jedynie fasadowym tworem PZPR. Zresztą "Deklaracja w sprawie Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego" była dziełem właśnie PZPR, kontrolowanych przez partię ZSL i SD oraz stowarzyszeń chrześcijańskich: PAX, Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Społecznego i Polskiego Związku Katolicko-Społecznego. PRON miał doprowadzić do "zespolenia wielorakich nurtów" form obywatelskiej aktywności.

Reklama

Pomimo zaakcentowania "wielorakości nurtów", autorzy deklaracji nie pozostawiali wątpliwości co do linii politycznej PRON i przekonywali w odezwie, że "nie ma dla Polski innej drogi niż socjalistyczny jej rozwój, nie ma pewniejszej gwarancji jej niepodległości niż sojusz ze Związkiem Radzieckim". Deklaracja kończyła się wezwaniem do "wspólnego marszu na ogólnonarodowej drodze odrodzenia i rozwoju socjalistycznej Polski".

Komuniści planowali "pozyskać" społeczeństwa dla PRON w tradycyjny dla siebie sposób - manipulacjami. I tak PRON, jako rzekomo niezależna od władz organizacja, wzywała do zniesienia stanu wojennego i zwolnienia internowanych. Sztucznie też pompowano liczebność ruchu. Akces do PRON deklarowały liczne organizacje społeczne, ale czyniły to bez wiedzy i woli ich członków. Efekty był imponujący, bo w maju 1983 roku do rady należało pół miliona osób.

O tym, jak wielkie znaczenie do PRON przywiązywał reżim świadczy fakt wpisania organizacji do konstytucji PRL, gdzie ruch została scharakteryzowany jako jest płaszczyzną jednoczenia społeczeństwa dla dobra Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, a także współdziałania partii politycznych, organizacji i stowarzyszeń społecznych oraz obywateli niezależnie od ich światopoglądu - w sprawach funkcjonowania i umacniania socjalistycznego państwa oraz wszechstronnego rozwoju kraju".

PRON zakończył działalność 8 listopada 1989 roku. Jako powód rozwiązania rady podano "osiągnięcie możliwości porozumiewania się na płaszczyźnie szerszej niż PRON". 

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

INTERIA.PL/PAP