Z igrzysk olimpijskich w Los Angeles najpierw wycofała się reprezentacja ZSRR. Była to decyzja polityczna - władza sowiecka w ten sposób chciała się zrewanżować za bojkot igrzysk w Moskwie (kraje zachodnie protestowały w ten sposób przeciw agresji ZSRR na Afganistan).

Zdjęcie

Chiny Ludowe maszerują po medale w Los Angeles. Polska Rzeczpospolita Ludowa wiernie stanęła u boku ZSRR i zostawiła sportowców w domu /AFP
Chiny Ludowe maszerują po medale w Los Angeles. Polska Rzeczpospolita Ludowa wiernie stanęła u boku ZSRR i zostawiła sportowców w domu
/AFP

ZSRR poparły inne kraje socjalistyczne: Bułgaria, NRD, Wietnam, Mongolia, Czechosłowacja, Laos i Afganistan. Do bojkotu zmuszono także sportowców innych krajów obozu: Polski, Kuby, Etiopii, Korei Północnej, Węgier. Presji nie poddały się komitety olimpijskie Chin, Ludowej Republiki Konga, Jugosławii i Rumunii (Rumunia zajęła nawet drugie miejsce w klasyfikacji medalowej).

Decyzję podjął zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego, kilka tygodni przed zawodami: "Po wszechstronnej dyskusji i uwzględnieniu wszystkich elementów sytuacji zaistniałej wokół Igrzysk w Los Angeles, PKOl postanowił nie zgłaszać polskiej reprezentacji do udziału w tych Igrzyskach. Mamy pełną świadomość, że jest to decyzja przykra, przede wszystkim dla zawodników, ale i dla milionów sympatyków sportu w naszym kraju".

Reklama

Nakreślono groźną wizję działań imperialistów: "Powstała nieznośna sytuacja: bezkarnie działają dywersyjne organizacje stawiające sobie za cel niedopuszczenie do udziału w Igrzyskach sportowców radzieckich i innych krajów socjalistycznych, przygotowuje się werbowanie uciekinierów i gromadzi się na ten cel specjalne fundusze, grozi się prowokacyjnymi akcjami. (...) Znane są nam też przygotowania różnych antypolskich ośrodków w Los Angeles do prowadzenia działalności dywersyjnej wobec ekipy polskiej".

Zarząd PKOl apelował do polskich sportowców "o właściwe zrozumienie motywów tej decyzji i godną postawę w zaistniałej sytuacji".

Trudno było o "godną postawę", gdy na igrzyska nie mogli pojechać zawodnicy, którzy mieli duże szanse na medale. W polskiej ekipie byli wówczas m.in. tyczkarz Władysław Kozakiewicz, biegacz Bogusław Mamiński, drużyny piłkarzy ręcznych i siatkarzy.

Na "otarcie łez" dla sportowców, którzy nie pojechali do Los Angeles, zorganizowano cykl zawodów sportowych pod nazwą "Przyjaźń-84". W 2007 roku polscy medaliści tych zawodów otrzymali takie same uprawnienia jak medaliści olimpijscy.

AS

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza