Zrabowane z Wawelu przez Prusaków polskie regalia zostały z rozkazu Fryderyka Wilhelma III zniszczone i przetopione na monety.

Zdjęcie

Pruski król Fryderyk Wilhelm III rozkazał zniszczyć polskie regalia /INTERIA.PL
Pruski król Fryderyk Wilhelm III rozkazał zniszczyć polskie regalia
/INTERIA.PL

Insygnia polskich królów przechowywane były w skarbcu katedralnym na Wawelu od roku 1320, czyli jeszcze od czasów Władysława Łokietka. Kraków, a dokładnie zbudowany w późniejszych czasach przez Jagiellonów Skarbiec Koronny na Wawelu, opuszczały sporadycznie - najczęściej na czas koronacji do Warszawy.

W czasie potopu szwedzkiego Jerzy Sebastian Lubomirski ukrył je przed potencjalnym rabunkiem na Spiszu, w należącym do magnackiej rodziny zamku Stara Lubowla. Regalia przeleżały burzliwe czasu III wojny północnej na Śląsku i później na Morawach.

Reklama

Ostatni raz polskie insygnia koronne opuściły Wawel w 1764 roku za zgodą Sejmu. Powodem była koronacja ostatniego polskiego władcy Stanisława Augusta Poniatowskiego. Skarbca Koronnego nie opuszczały przez kolejne trzy dekady.

Gdy Prusacy zajęli Kraków po insurekcji kościuszkowskiej, na rozkaz Fryderyka Wilhelma III z Wawelu skradziono regalia i wywieziono je potajemnie do Berlina. Tam spoczęły w skarbcu Hohenzollernów.

17 marca 1809 roku Fryderyk Wilhelm III opublikował zarządzenie, w którym rozkazał zniszczyć polskie insygnia koronne i przetopić je. Stało się to dopiero dwa lata później w Królewcu. Jak wynika z listu księcia Wilhelma Wittgensteina do pruskiego ministra wojny Karla Witzlebena, z pozyskanego złota i srebra wybito monety, natomiast kamienie szlachetne i inne nie nadające się do przetopienia przedmioty sprzedano.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:insygnia koronne