Otoczony przez żołnierzy Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego, kierownik Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Armii Powstańczej w Polsce Jarosław "Stiach" Staruch popełnił samobójstwo.

Zdjęcie

Żołnierze KBW z pistoletami maszynowymi PPSZ wz 43. Zdjęcie z 1947 roku /FoKa /Agencja FORUM
Żołnierze KBW z pistoletami maszynowymi PPSZ wz 43. Zdjęcie z 1947 roku
/FoKa /Agencja FORUM

Po zakończeniu wojny Staruch był prowidnykiem (kierownikiem) UPA i OUN w tzw. Zakerzoniu, czyli na południowo-wschodnich terenach obecnej Polski, do których bezpodstawne pretensje rościli sobie Ukraińcy.

Staruch i jego bandyci zwalczali Polaków oraz struktury państwa polskiego na zachód od tak zwanej linii Curzona (czyli powojennej wschodniej granicy Polski), dopuszczając się licznych mordów.

Reklama

W ramach Akcji "Wisła" 17 września 1947 roku, Staruch oraz jego ochrona zostali otoczeni przez żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Miało to miejsce w Lasach Monasterskich w okolicach Lubaczowa.

Ukraińscy nacjonaliści schronili się w tak zwanym bunkrze, który był w rzeczywistości ziemianką, zbudowaną w celu długotrwałego ukrywania bandytów, wyposażenia i zaopatrzenia.

Po kilkugodzinnej walce Staruch i jego ochroniarze, nie chcąc się poddać, popełnili zbiorowe samobójstwo, wysadzając się w bunkrze.

Wieść o śmierci Starucha skłoniła dowództwo UPA i OUN do wydania rozkazów likwidacji oddziałów i zaprzestania walk.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:KBW | OUN | UPA | Akcja "Wisła"