W Warszawie obradowała Krajowa Konfederacja Delegatów PZPR. "Uformowała się ludowa inteligencja, ważny dynamiczny składnik nowej społecznej struktury" – można było przeczytać w podsumowującym konferencję referacie Biura Politycznego partii.

Zdjęcie

"Niereformowalna jest tylko kontrrewolucyjna ekstrema" /AFP
"Niereformowalna jest tylko kontrrewolucyjna ekstrema"
/AFP

Odbywająca się w dniach 16-18 marca 1984 roku Krajowa Konfederacja Delegatów PZPR, po zakończeniu obrad przyjęła deklaracje zatytułowaną "O co walczymy, dokąd zmierzamy". Pomimo katastrofalnej sytuacji w kraju, peerelowski reżim z dumą patrzył na dokonania blisko czterech dekad rządów.

"Dziś do naszej partii należy więcej osób z wyższym wykształceniem, niż ich w ogóle było w Polsce w roku 1938. Uformowała się ludowa inteligencja, ważny dynamiczny składnik nowej społecznej struktury. Nasz ustrój zapewnił twórczym umysłom warsztat pożytecznej dla narodu pracy, ogromne audytorium chłonnych i wdzięcznych odbiorców, klimat szacunku społecznego" - twierdzili twórcy referatu.

Reklama

Jak przekonywali partyjni propagandziści, "ostatnie lata były surowym egzaminem dla środowisk inteligenckich. Część z nich stała się obiektem infiltracji, swoistą ofiarą agresji intelektualnej ze strony zajadłych przeciwników socjalizmu".

Jak, w ocenie reżimu, zachowała się "ludowa inteligencja"?

"Większość intelektualistów, przedstawicieli inteligencji, wykazała swą wierność socjalistycznej Polsce, ideałom postępu społecznego. Niektórzy jednak zatracili poczucie swego rodowodu, społecznego i moralnego obowiązku wobec mas, które ich wykształciły. Wreszcie niewielka grupa wybrała dla siebie rolę umysłowego zaplecza ekstremy czy też doboszów kontrrewolucji, jej agentów reklamowych" - uderzyła partia.

Dodatkowo, generał Wojciech Jaruzelski odrzucił wszelkie sugestie dotyczące reformy systemu i ustroju. Jego zdaniem, ewentualnej "reformy" wymagali przeciwnicy socjalizmu.

"Niereformowalna jest tylko kontrrewolucyjna ekstrema. Ona nic nie zrozumiała, nie nauczyła się niczego" - grzmiał generał Jaruzelski.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza