Więzienie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, dawne cesarskie więzienie św. Michała mieściło się w centrum Krakowa przy ulicy Poselskiej. Było silnie strzeżone przez 52 strażników pełniących dyżury oraz 21 strażników pozostających w odwodzie na wypadek alarmu. Mieli oni do dyspozycji sześć erkaemów, pięć automatów, 62 karabiny i 30 granatów.

Zdjęcie

Major Józef Kuraś, pseudonim "Ogień", z pistoletem TT /Reprodukcja: FoKa /Agencja FORUM
Major Józef Kuraś, pseudonim "Ogień", z pistoletem TT
/Reprodukcja: FoKa /Agencja FORUM

W tym czasie Kraków był ważną siedzibą wielu instytucji władzy ludowej - w mieście znajdowała się wojewódzka komenda milicji, siedziba Urzędu Bezpieczeństwa oraz sztaby Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i dowództwa jednostek wojskowych.

Akcję postanowiono przeprowadzić, ponieważ w więzieniu przebywali aresztowani przez Urząd Bezpieczeństwa żołnierze Armii Krajowej i Narodowych Siły Zbrojnych. Operację wykonali żołnierze VI Krakowskiej Kompanii Zgrupowania Partyzanckiego mjr. Józefa Kurasia "Ognia", dowodzeni przez Jana Janusza ps. "Siekiera".

Reklama

Dzień wcześniej współpracujący z partyzantami strażnik Stanisław Krejcza i strażniczka Irena Odrzywołek dostarczyli do jednej z cel pistolety.

Ogniem, wodą, prądem. Metody śledcze Urzędu Bezpieczeństwa

W czasie wojny żołnierze podziemia często nosili zaszytą w ubraniu fiolkę z cyjankiem, by w razie zagrożenia aresztowaniem odebrać sobie życie – ratując siebie przed torturami i współpracowników przed wydaniem ich w czasie przesłuchania. Było rzeczą dla wszystkich zrozumiałą, że Gestapo posługuje... czytaj więcej

Wewnątrz więzienia akcję organizował akowiec z okolic Tarnowa - Bolesław Pronobis "Ikar". Działania przeprowadzone były bardzo sprawnie i dobrze skoordynowane - uzbrojeni więźniowie rozbroili strażników, otworzyli część cel, związali komendanta, odcięli wszystkie połączenia telefoniczne oraz włamali się do zbrojowni.

W tym czasie ciężarówką GMC podjechali pod więzienie żołnierze "Ognia": Marian Zielonka ps. "Bill", Jan Janusz ps."Siekiera", Bolesław Świątnicki "Lampart" oraz Zbigniew Paliwoda ps. "Jur". W niedzielę, o godz. 10 dwaj cywile wylegitymowali się fałszywymi legitymacjami UB i zostali wpuszczeni do przez główną bramę, która została otwarta. Wybiegli przez nią uwolnieni więźniowie - 30 skierowało się do ciężarówki, a pozostali rozbiegli po mieście.

W sumie bez jednego wystrzału uwolniono 64 więźniów. Partyzanci w trakcie akcji nie ponieśli strat. Oddział "Siekiery" został rozbity pod koniec 1946 r. Uczestnicy akcji na więzienie św. Michała albo polegli w walce, albo zostali skazani na wieloletnie więzienie. Strażniczka, Irena Odrzywołek została skazana na śmierć i wyrok wykonano 17 grudnia 1946 r.

AS

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza