Czwarty już od początku 1979 roku nalot bandy Socjalistycznego Związku Studentów Polskich na mieszkania Jacka Kuronia, miejsce wykładów w ramach Towarzystwa Kursów Naukowych, miał bardzo brutalny przebieg.

Zdjęcie

Jacek Kuroń /Andrzej Friszke /Fotonova
Jacek Kuroń
/Andrzej Friszke /Fotonova

Powołane w styczniu 1978 roku Towarzystwo Kursów Naukowych było niezależną od władz inicjatywą edukacyjną intelektualistów związanych z opozycją. Pomysł stworzenia Towarzystwa wyszedł od profesora Edwarda Lipińskiego, a przewodniczącym Rady Programowej Towarzystwa został profesor Jan Kielanowski, natomiast jej sekretarzem Andrzej Celiński.

"Niedostatki wykształcenia oficjalnego oraz praktyczne i ideologiczne ograniczenie wolności nauki znane były i krytykowane od wieków. Świadomi tej tradycji oraz współczesnych potrzeb, występujemy z naszą inicjatywą, mającą na celu pomoc wszystkim, którzy przez samokształcenie chcą wzbogacić swoją wiedzę" - brzmiała deklaracja założycielska Towarzystwa.

Reklama

​"Chodziło nam po pierwsze o to, żeby uczyć, żeby uczyć młodzież tematów niecenzuralnych, zakazanych i żeby wyrabiać w słuchaczach samodzielne, krytyczne, myślenie. Temu przede wszystkim miały służyć wykłady z historii najnowszej, historii idei, z literatury polskiej, rosyjskiej, z ekonomii,... czytaj więcej

Wykłady i dyskusje w ramach kursów odbywały się w prywatnych mieszkaniach i kościołach w Warszawie i innych miastach uniwersyteckich - w Krakowie inicjatywę wspierał kardynał Karol Wojtyła. Zajęcia prowadzili m.in. Stanisław Barańczak, Władysław Bartoszewski, Marian Brandys, Andrzej Celiński, Maria Janion, Tadeusz Konwicki, Jacek Kuroń, Jan Józef Lipski, Adam Michnik, Halina Mikołajska, Barbara Skarga, Jan Józef Szczepański, Wiktor Woroszylski i Adam Zagajewski.

Wśród wykładowców był również Jacek Kuroń, który prowadził zajęcia z pedagogiki społecznej.

Działalność Towarzystwa Kursów Naukowych oczywiście spotkała się ze sprzeciwem władz, a do zniechęcenia słuchaczy wykładów komuniści użyli stricte bandyckiej metody. Zajęcia były rozbijane przez bojówki Socjalistycznego Związku Studentów Polskich, do których należeli studenci AWF - przede wszystkim ci trenujący boks, karate, zapasy czy podnoszenie ciężarów.

W 1979 roku mieszkania Kuronia zostały nawiedzone przez bandy dwukrotnie: w styczniu i w marcu. Terroryzujące słuchaczy bojówki liczyły od 50 do 100 osób.

Drugi marcowy nalot (21 marca) miał wyjątkowo brutalny przebieg. Tego dnia wykład został odwołany z powodu złego stanu zdrowia Henryka Kuronia, ojca Jacka. Nie powstrzymało to jednak bandziorów z Socjalistycznego Związku Studentów Polskich przed pobiciem między innymi żony Jacka Kuronia - Grażyny czy syna Macieja, który w wyniku ciosów "studentów" doznał wstrząsu mózgu. Poważnych obrażeń doznał również Henryk Wujec. 

Pobici zostali ponadto Konrad Bieliński, Seweryn Blumsztajn, Wojciech Malicki i Adam Michnik. Natomiast ciężko chory Henryk Kuroń został zabrany do szpitala z zawałem serca.

Po tym dramatycznym incydencie, na sugestie działaczy Towarzystwa Kursów Naukowych, że swoją osobą ściąga represje, Jacek Kuroń postanowił zawiesić wykłady. Natomiast Towarzystwo zaprzestało działalności po wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 roku.

AW

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:Jacek Kuroń