Początkowo zafascynowany marksizmem, historyk filozofii Leszek Kołakowski w krytycznej prelekcji surowo oceniał dziesięciolecie rządów Władysława Gomułki.

Zdjęcie

Leszek Kołakowski ostro skrytykował rządy Gomułki /Fotonova
Leszek Kołakowski ostro skrytykował rządy Gomułki
/Fotonova

21 października 1966 roku w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego miało miejsce zebranie Związku Młodzieży Socjalistycznej. Zjazd poświęcony był rozwojowi kultury podczas pierwszej dekady rządów Gomułki.

Z prelekcją wystąpił profesor Leszek Kołakowski, który - wbrew oczekiwanym przez władze peanom ku chwale PRL - grzmiał z mównicy, zarzucając rządzącym odejście od ideałów Października 1956 roku. Naukowiec wytykał komunistom cenzurę, ale też zwrócił uwagę na katastrofalną politykę gospodarczą, która spychała Polskę w otchłań kryzysu.

Reklama

Po zakończeniu w sali Instytutu Historycznego rozgorzała żywa dyskusja, a jednym z jej tematów było zniesieniu cenzury. To oczywiście nie była na rękę reżimowi.

Wystąpienie profesora Kołakowskiego nie pozostało bez echa. Słowa filozofa zostały potępione, a on sam wyrzucony z PZPR. Powód? "Dyskredytowanie polityki partii oszczerczymi sloganami". Sam Gomułka określił uczonego słowami "burżuazyjny liberał".

Usunięcie profesora Kołakowskiego z partii spotkało się ze sprzeciwem innych intelektualistów. Na znak protestu z PZPR wystąpili m.in. Wisława Szymborska, Kazimierz i Marian Brandysowie, Wiktor Woroszylski, Igor Newerly czy Julian Stryjkowski.

(arwr)

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:Leszek Kołakowski