Wieczorem, w swojej celi, w domu Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Płocku, siostra Faustyna ujrzała Pana Jezusa.

Zdjęcie

Siostra Faustyna Kowalska /reprodukcja Marek Skorupski /Agencja FORUM
Siostra Faustyna Kowalska
/reprodukcja Marek Skorupski /Agencja FORUM

Jak zanotowała w "Dzienniczku" pod datą 1931 rok, 22 lutego: "Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady".

Pan Jezus powiedział: "Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie". Obraz miał zostać namalowany pędzlem i poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy.

Reklama

Zdjęcie

Pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego, namalowany przez Eugeniusza Kazimirowskiego /INTERIA.PL
Pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego, namalowany przez Eugeniusza Kazimirowskiego
/INTERIA.PL

Próby malarskie s. Faustyny były nieudolne. Nie znalazła zrozumienia ani u przełożonych ani u spowiedników - odnoszono się do jej słów sceptycznie. Czas płynął, a s. Faustyna nie spełniła żądania Pana Jezusa. Dopiero, gdy po ślubach wieczystych została skierowana do Wilna, tam spotkała kapłana - ks. Michała Sopoćkę, który pomógł jej w realizacji zadania. Robił to, jak sam przyznał, raczej z ciekawości niż z przekonania co do nadprzyrodzonego charakteru wizji.

W styczniu 1934 r. s. Faustyna udała się, z polecenia ks. Sopoćki, do pracowni artysty Eugeniusza Kazimirowskiego, który miał według jej wskazówek namalować obraz. W końcowej fazie pracy, do odpowiedniego ustawienia postaci i ułożenia szat pozował sam ks. Sopoćko. Obraz został ukończony w lipcu 1934 r., jednak ani s. Faustyna ani ks. Sopoćko nie byli zadowoleni z efektu.

Malowidło najpierw zawisło w korytarzu klasztoru bernardynek, przy kościele św. Michała w Wilnie, by dzięki zadziwiającemu zbiegowi okoliczności trafić do Ostrej Bramy na zakończenie obchodów jubileuszu 1900-lecia Odkupienia, gdzie został wystawiony na widok publiczny.

Po uroczystościach, obraz Miłosierdzia Bożego powrócił do ciemnego klasztornego korytarza i... został odwrócony do muru, by nikt go nie widział. W końcu za zgodą arcybiskupa wileńskiego Romualda Jałbrzykowskiego obraz został umieszczony w kościele pw. św. Michała, obok głównego ołtarza. Był rok 1937.

Zawierucha wojenna spowodowała, że po zmianie przebiegu granicy ten pierwszy obraz z wizerunkiem Bożego Miłosierdzia, namalowanym według wskazówek s. Faustyny nie wrócił już do Polski. Czczony jest obecnie w kościele pw. Ducha Świętego w Wilnie.

AS

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:siostra Faustyna