​24 grudnia 1946 r. Śmierć generała Leopolda Okulickiego

Czwartek, 24 grudnia 2015 (00:00)

Ostatni komendant Armii Krajowej generał Leopold Okulicki został 24 grudnia 1946. zamordowany w moskiewskim więzieniu na Łubiance. Sowieci nigdy nie ujawnili miejsca jego pochówku.

Generał Okulicki trafił na Łubiankę skazany przez sowiecki sąd na 10 lat więzienia. Były dowódca AK sądzony był w tzw. procesie szesnastu w czerwcu 1945 r.

19 stycznia 1945 r. Rozwiązanie Armii Krajowej

"Żołnierze Armii Krajowej! Daję Wam ostatni rozkaz" - tak zaczynała się finalna dyspozycja dowódcy Armii Krajowej generała Leopolda Okulickiego "Niedźwiadka" do członków zbrojnego ramienia Polskiego Państwa Podziemnego. czytaj więcej

Pokazowy proces przywódców Polski Podziemnej, podstępnie ujętych w Pruszkowie trzy miesiące wcześniej, gdy udawali się na rozmowy z przedstawicielami Armii Czerwonej, miał osiągnąć propagandowy cel, jakim było oczernienie Armii Krajowej o współpracę z Niemcami.

Generał Leopold Okulicki pseud. Niedźwiadek stał na czele AK niespełna miesiąc - od 21 grudnia 1944 r. do 19 stycznia 1945 r. Tego dnia wydał rozkaz o rozwiązaniu Armii Krajowej, największego podziemnego wojska w całej okupowanej Europie, i zwolnił żołnierzy z przysięgi wojskowej.

Reklama

"Obecne zwycięstwo sowieckie nie kończy wojny. Nie wolno nam ani na chwilę tracić wiary, że wojna ta skończyć się może jedynie zwycięstwem słusznej Sprawy, tryumfem dobra nad złem, wolności nad niewolnictwem. Żołnierze Armii Krajowej! Daje Wam ostatni rozkaz. Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą. Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego Państwa Polskiego. W tym działaniu każdy z Was musi być dla siebie dowódcą" - napisał gen. Okulicki w rozkazie z 19 stycznia 1945 r.

Więzienie na Łubiance Leopold Okulicki poznał już wcześniej. Trafił tu po aresztowaniu w styczniu 1941 r., kiedy próbował odbudowywać struktury Związku Walki Zbrojnej na terenach okupacji sowieckiej. W więzieniu przeszedł okrutne śledztwo. Wolność odzyskał dopiero po układzie Sikorski-Majski. Jako zastępca gen. Władysława Andersa trafił do Armii Polskiej na Wschodzie, a razem z nią wyszedł z ZSRR na Bliski Wschód.

Zdjęcie

Generał Władysław Anders dokonuje inspekcji oddziałów Armii Polskiej w ZSRR. Na pierwszym planie po lewej płk Leopold Okulicki /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Generał Władysław Anders dokonuje inspekcji oddziałów Armii Polskiej w ZSRR. Na pierwszym planie po lewej płk Leopold Okulicki
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Skierowany do Londynu i przeszkolony jako "cichociemny", w czerwcu 1944 r. wrócił do Polski. Komendant AK gen. Tadeusz Bór-Komorowski wyznaczył go na swojego następcę. Po klęsce powstania warszawskiego Okulicki nie poszedł do obozu jenieckiego, ale pozostał w kraju i objął dowództwo AK, a po jej rozwiązaniu został komendantem Sił Zbrojnych e Kraju.

O śmierci generała Okulickiego sowieci poinformowali dopiero w 1955 r. Wedle ich wersji ostatni komendant AK zmarł na atak serca i paraliż w Wigilię 1946 r. Świadkowie słyszeli jak tego dnia został wyprowadzony z celi. Jedna z hipotez zakłada, że generała zamordowano podczas próby przymusowego karmienia, do której doszło z powodu podjętej przez niego głodówki. Śmierć miała nastąpić w szpitalu więziennym na Butyrkach.

Zdjęcie

Dowódcy Armii Polskiej w ZSRR. W pierwszym rzędzie: gen. Michał Karaszewicz-Tokarzewski, gen. Władysław Anders, gen. Mieczysław Boruta-Spiechowicz. Stoją: gen. Zygmunt Bohusz-Szyszko, płk dypl. Leopold Okulicki
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Miejsce pogrzebania szczątków generała Leopolda Okulickiego pozostaje nieznane. Sowieci twierdzili, że ciało zostało spalone.

NH

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza