Akcję uwolnienia 10 więźniów zagrożonych karą śmierci przeprowadzili bojowcy z Organizacji Techniczno-Bojowej PPS-u. Nie miała znaczenia przynależność partyjna więzionych - siedmiu było członkami PPS-u, dwóch należało do „Proletariatu”, a jeden do endecji.

Zdjęcie

Kadr z filmu "Dziesięciu z Pawiaka" /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Kadr z filmu "Dziesięciu z Pawiaka"
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Przetrzymywani na Pawiaku (carskie więzienie śledcze przy ulicy Pawiej w Warszawie) byli oskarżeni o zamachy bombowe, za co mieli odpowiadać z artykułu 279 (zagrożonego karą śmierci).

Po latach spierano się kto był pomysłodawcą akcji. Czy siedzący w warszawskim więzieniu Maksymilian Horwitz i Paweł Lewinson, czy Jan Tomasz "Jur" Gorzechowski.

Reklama

Nie ma sporu, co do przebiegu akcji. O godzinie 1.00 w nocy do naczelnika Pawiaka (telefon odebrał dyżurujący pomocnik naczelnika - Maciulewicz) zadzwonił - podając się za oberpolicmajstra Warszawy Meyera - jeden z organizatorów akcji Władysław Hempel. Zdecydowanym głosem poinformował, że za 15 minut zjawi się w więzieniu konwój po 10 więźniów, których w karetce więziennej trzeba przewieźć do X pawilonu warszawskiej Cytadeli.

I rzeczywiście, po chwili pod bramą więzienia zatrzymują się dwa powozy. Wysiada rotmistrz żandarmerii, który przedstawia się jako barona von Budberg i sześciu policjantów.
Rzekomym baronem von Budbergiem jest członek OB PPS Jan Gorzechowski-"Jur" a eskortę tworzą przebrani bojowcy warszawskiej PPS.

Nakaz transportu więźniów jest perfekcyjnie sfałszowany, z podrobioną pieczęcią kancelarii oberpolicmajstra i osobistą pieczęcią lakową Meyera.

Po załatwieniu formalności więźniów umieszczono w karetce i konwój odjechał, jednak zamiast w kierunku Cytadeli wyjechał na Karmelicką i w stronę ulicy Smoczej. Obezwładniono woźnicę, po czym karetka więzienna podjechała do ogrodu braci Hoserów - róg Żytniej i Okopowej, gdzie spiskowcy przebrali się w cywilne ubrania. Uwolnieni więźniowie otrzymali pieniądze i paszporty. Cała akcja trwała około 5 godzin.

Po 25 lat po tych wydarzeniach, wytwórnia Blok-Muza-Film nakręciła film "Dziesięciu z Pawiaka". Reżyserem obrazu został Ryszard Ordyńsk a scenariusz, na podstawie wspomnień Gorzechowskiego, napisał uznany autor Ferdynand Goetel.

Na premierę "Dziesięciu z Pawiaka" w kinie Atlantic przybyli m.in. prezydent Ignacy Mościcki, marszałek senatu Władysław Raczkiewicz, premier Aleksander Prystor a także - niespodziewanie dla organizatorów - Marszałek Piłsudski z córkami.

AS

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza