„Znęcanie się nad i tak nadmiernie udręczonymi więźniami dowodzi wielkiego zezwierzęcenia tych oskarżonych (…). Oskarżeni brali udział w tych zabójstwach z potrzeby wewnętrznej zabijania, a nie w wykonaniu rozkazu przełożonych. Gdyby bowiem nie odczuwali potrzeby zabijania, to albo okazywaliby więźniom współczucie, albo też byliby dla nich obojętni, lecz nie znęcaliby się nad nimi” - brzmiał fragment uzasadnienia w procesie członków załogi niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.

24 listopada 1947 roku przed Trybunałem Narodowym w Krakowie stanęło czterdziestu funkcjonariuszy obozu koncentracyjnego w Auschwitz, w którym Niemcy zamordowali co najmniej 1,1 mln ludzi.

2 kwietnia 1947 r. Rudolf Hoess, komendant obozu Auschwitz-Birkenau, skazany na karę śmierci

Rudolf Hoess był od maja 1940 r. do grudnia 1943 r. komendantem KL Auschwitz. Hoess odpowiadał za budowę obozu koncentracyjnego Auschwitz, w którym więziono i mordowano głównie Polaków oraz za rozbudowę obozu zagłady Birkenau, w którego komorach gazowych na wielka skalę uśmiercano europejskich... czytaj więcej

Na ławie oskarżonych znaleźli się między innymi komendant Arthur Liebehenschel (następca Rudolfa Hoessa), Max Grabner (szef obozowego Gestapo), Hans Aumeier (jeden z zastępców komendanta),  Karl Ernst Moeckel (szef wydziału gospodarczego Auschwitz), Erich Muhsfeldt (kierownik krematoriów) czy Maria Mandl (szefowa obozu kobiecego w Birkenau). 

Reklama

Oskarżonym zarzucono udział w zagładzie Żydów, mordowanie więźniów innych nacji (w tym Polaków, Cyganów czy osób pochodzących ze Związku Sowieckiego) oraz znęcanie się nad nimi.Trybunał Narodowy uznał również, że działalność w niemieckich obozach koncentracyjnych należy w całości uznać za identyczną z prowadzonymi przez organizacje przestępcze.

W trakcie procesu oskarżeni odrzucali zarzuty twierdząc, że wykonywali jedynie rozkazy Hoessa. Za wszelką cenę próbowali uniknąć odpowiedzialności. "Często w sposób butny udzielali kłamliwych wyjaśnień. Uporczywie zaprzeczali udowodnionym faktom, dążyli do podważenia zeznań świadków, a równocześnie płaszczyli się przed Trybunałem chcąc uzyskać łagodny wyrok" - tak sceny z sali sądowej wspominał były więzień Kazimierz Smoleń.

Trybunał Narodowy ogłosił wyrok 20 grudnia 1947 roku. 23 osoby skazano na karę śmierci. Dwa z tych wyroków złagodzono na dożywocie. Kary śmierci uniknęli lekarz obozowy Johann Kremer i urzędnik administracji Artur Breitwieser. Pozostałe wyroki wykonane. 

Poza tym sześciu oskarżonych skazano na dożywotnie więzienie. Pozostali otrzymali kary od 3 do 15 lat więzienia. 

Jedna osoba została uniewinniona. Był nią obozowy lekarz Hans Munch, który - według relacji więźniów - ryzykując własne życie wielokrotnie im pomagał.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:KL Auschwitz | Rudolf Hoess