Katowickie Śląskie Techniczne Zakłady Naukowe były drugą co do wielkości szkołą tego typu w przedwojennej Europie.

Zdjęcie

Śląskie Techniczne Zakłady Naukowe w Katowicach. Zdjęcie z 1933 roku /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Śląskie Techniczne Zakłady Naukowe w Katowicach. Zdjęcie z 1933 roku
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Po przyłączeniu do II Rzeczpospolitej wschodniej części Górnego Śląska w 1922 roku, w regionie powstała konieczność stworzenia polskiego szkolnictwa technicznego. Choć powstało polskie szkolnictwo powszechne i średnie, to jednak brakowało szkół zawodowych. Było ich zaledwie kilka: m.in. Szkoła Włókiennicza w Bielsku, Szkoła Górnicza w Tarnowskich Górach, Szkoła Budowlana w Katowicach oraz Wojewódzka Szkoła Mechaniczna i Hutnicza w Chorzowie.

W rezultacie postanowiono zjednoczyć wszystkie szkoły techniczne i stworzyć szkołę kilkuwydziałową, przygotowującą specjalistów różnych dziedzin przemysłu. Problemem był jednak brak odpowiedniego budynku. Ten zaczęto budować w Katowicach przy ulicy Zygmunta Krasińskiego. Potężna budowla o kubaturze 172 tysięcy metrów sześciennych powstawała przez 3 lata. Efekt był niesamowity, a imponującą siedzibę Śląskich Technicznych Zakładów Naukowych nazwano "pałacem techników".

Reklama

Powołana do życia przez Sejm Śląski uczelnia została otwarta - w obecności prezydenta Ignacego Mościckiego - 30 marca 1931 roku.

Polska zyskała wyjątkową w skali Europy szkołę i to nie tylko ze względu na wielkość budynku Śląskich Technicznych Zakładów Naukowych - drugiej co do powierzchni tego typu placówki na Starym Kontynencie. "Pałac techników" miał unikalne wyposażenie. Poza autorskimi pracowniami, w budynku znajdowała się hala hutnicza z piecem odlewniczym. Szkolna siłowania zaopatrywała w energię elektryczną okoliczną dzielnicę Katowic.

Zdjęcie

Uczeń przy tablicy rozdzielczej podczas zajęć praktycznych w siłowni. Zdjęcie z 1934 roku /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Uczeń przy tablicy rozdzielczej podczas zajęć praktycznych w siłowni. Zdjęcie z 1934 roku
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Zadbano również o pracowników Śląskich Technicznych Zakładów Naukowych, których wyróżniono szczególnym tytułem Śląskich Funkcjonariuszy Wojewódzkich.

A jak wyglądała edukacja w śląskiej placówce?

"Przed wojną w murach szkoły w ciągu 4 lat kształcili się technicy mechanicy, elektrotechnicy, technicy budowlani, drogowi i chemicy. Tu miała siedzibę czteroletnia szkoła administracji kolejowej i przemysłowej, dwu i trzyletnie szkoły mistrzów maszynowych, elektrotechnicznych, budowlanych, drogowych, koksowniczych, gazowniczych, hutniczych i laborantów chemicznych. Zgromadzenie w jednym budynku kilku typów szkolenia dawało możliwość obrania jednolitego kierunku wychowawczego, odpowiedniego, pełnego doboru grona nauczycielskiego oraz lepszego wyposażenia sal, pracowni i warsztatów, które mogły służyć kilku wydziałom" - czytamy na stronie Śląskich Technicznych Zakładów Naukowych.

Od początku do szkoły garnęła młodzież nie tylko miejscowa, ale i spoza województwa, przede wszystkim z Małopolski i Kielecczyzny. Dla tej młodzieży w 1935 roku przystąpiono do opracowania projektu bursy. Z powodu wybuchu II wojny światowej przedsięwzięcie nie zostało zrealizowane.

Zdjęcie

Główna hala obrabiarek w warsztatach mechanicznych w Śląskich Technicznych Zakładach Naukowych /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Główna hala obrabiarek w warsztatach mechanicznych w Śląskich Technicznych Zakładach Naukowych
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:Katowice | Śląsk