Melchiora Wańkowicza aresztowano w jego mieszkaniu. Milicjanci przeprowadzili rewizję, rekwirując prywatną korespondencję i... maszynę do pisania. Pisarza osadzono w areszcie w Pałacu Mostowskich w Warszawie gdzie przebywał przez pięć tygodni. Ze względu na podeszły wiek (miał 72 lata) i pozycję społeczną Wańkowicz umieszczony został w oddzielnym pokoju, gdzie był pilnowany przez milicjantów.

Zdjęcie

Melchior Wańkowicz na balkonie swojego mieszkania w Warszawie, 1966 /Andrzej Szypowski /East News
Melchior Wańkowicz na balkonie swojego mieszkania w Warszawie, 1966
/Andrzej Szypowski /East News

Powodem aresztowania Wańkowicza było złożenie podpisu pod listem skierowanym do premiera Józefa Cyrankiewicza przeciw ograniczaniu przydziału papieru na druk książek i czasopism oraz zaostrzeniu cenzury prasowej.

Wańkowicz ostał oskarżony o "rozpowszechnianie fałszywych wiadomości" o państwie polskim i jego organach. Chodziło o memoriał jego autorstwa, który był odczytywany na antenie Radia Wolna Europa. Proces odbył się przed Sądem Wojewódzkim w Warszawie. Wańkowicz przyznał się do napisania memoriału, ale nie do winy. Argumentował, że lojalność wobec władz nie wyłącza prawa do krytyki. Zaprzeczył też, że utrzymuje kontakty z RWE.

Reklama

Pisarz został prawomocnie skazany na trzy lata więzienia, co w ramach amnestii skrócono do półtora roku. Zgłosił się nawet do więzienia, by odbyć karę, ale władze zawiesiły wykonanie wyroku. W procesie rehabilitacyjnym w 1990 roku Wańkowicz został oczyszczony z wszelkich zarzutów.

AS

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:Melchior Wańkowicz