"Kto nie pracuje, ten nie je" – oznajmił Włodzimierz Lenin, wprowadzając nakaz pracy w Związku Sowieckim. W ślady wodza rewolucji poszli peerelowscy decydenci.

Zdjęcie

Propagandowe transparenty pod sufitem hali fabrycznej /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Propagandowe transparenty pod sufitem hali fabrycznej
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Wydaną 7 marca 1950 roku Ustawą o zapobieżeniu płynności kadr pracowników w zawodach lub specjalnościach szczególnie ważnych dla gospodarki uspołecznionej, władze Polski ludowej wprowadziły faktyczny nakaz pracy.

"Potrzeby gospodarki socjalistycznej wymagają zapewnienia uspołecznionym zakładom pracy oraz instytucjom państwowym i samorządowym kwalifikowanych i trwale z nim związanych kadr" - można przeczytać w preambule ustawy. Z tego powodu, by "zapobiec sprzecznej z zasadami gospodarki planowanej płynności kadr", wprowadzono - jak to ujęto - "zobowiązanie do pozostawania (...) na stanowisku".

Reklama

Pod tymi "niewinnie" brzmiącymi słowami ukryto faktyczny nakaz pracy.

Pracownikom doręczano wydany przez właściwego ministra nakaz pracy, który obowiązywał co najmniej dwa lata. Przez ten okres pracownik nie mógł złożyć wypowiedzenia.

Zdjęcie

Plakaty propagandowe z czasów wczesnego PRL /Piotr Mecik /Agencja FORUM
Plakaty propagandowe z czasów wczesnego PRL
/Piotr Mecik /Agencja FORUM

Szczególne uprawnienia otrzymała Rada Ministrów, która mogła rozporządzeniem zawiesić prawo do rozwiązania umowy o pracę lub stosunku służbowego przez ogół pracowników zatrudnionych w szczególnie ważnych zawodach lub specjalnościach, bez wydawania indywidualnych nakazów.

Wprowadzono również sankcje za - jak to ujęto - opuszczenie stanowiska pracy bez uzasadnionej przyczyny. Niepokorny pracownik mógł zostać skazany na karę pozbawienia wolności do 6 miesięcy lub grzywnę do 250 tysięcy złotych.

Konsekwencją ustawowego nakazu pracy była korupcja i kumoterstwo - za pieniądze lub dzięki znajomościom można było zostać oddelegowanym do atrakcyjniejszego miejsca pracy.

Dopełnieniem Ustawy o zapobieżeniu płynności kadr pracowników w zawodach lub specjalnościach szczególnie ważnych dla gospodarki uspołecznionej była Ustawa o zabezpieczeniu socjalistycznej dyscypliny pracy, której nieprzestrzeganie mogło skutkować potrąceniem 25 procent wynagrodzenia przez trzy miesiące.

AW

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza