"Poezja stanu wojennego stała się faktem kulturowym. Jest świadectwem czasu i jako dokument epoki staje się przedmiotem badań literaturoznawców oraz zainteresowanych czytelników" - pisze Anna Skoczek we wstępie do antologii "Poezja stanu wojennego".

Zdjęcie

Gen. Wojciech Jaruzelski ogłasza wprowadzenie stanu wojennego /AFP
Gen. Wojciech Jaruzelski ogłasza wprowadzenie stanu wojennego
/AFP

Pierwszy tak bogaty przegląd utworów poetyckich powstałych po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. wydany został właśnie przez Instytut Pamięci Narodowej. Przedstawiamy fragmenty wprowadzenia do antologii, przygotowanego przez autorkę opracowania Annę Skoczek. Zapraszamy do poznania kontekstu literackiego, w jakim pojawiły się i funkcjonowały słynne utwory z tamtego czasu: "Mury" Jacka Kaczmarskiego, czy "Bluzg" Macieja Zembatego, rozpoczynający się od słów "Przebrzydła szumowino, pachołku moskiewski"

Poezja stanu wojennego jako tekst kultury

Stan wojenny, wprowadzony w Polsce 13 grudnia 1981 r., stał się przeżyciem o dramatycznym charakterze. Związek z zaistniałymi wydarzeniami odczuli poeci wszystkich generacji, by wymienić młodych (wtedy): Tomasza Jastruna, Bronisława Maja, Jana Polkowskiego, nieco starszych: Stanisława Barańczaka, Adama Zagajewskiego, Ryszarda Krynickiego, a także Ernesta Brylla, Jarosława Marka Rymkiewicza, oraz starszych: Zbigniewa Herberta, Wiktora Woroszylskiego, Mirona Białoszewskiego, Annę Kamieńską, Czesława Miłosza.

Reklama

Własną ocenę rzeczywistości, obawy, lęki, emocje, postanowili wyrazić nie tylko znawcy sztuki lirycznej, poeci "wysokiego obiegu", ale również twórcy nieprofesjonalni, autorzy czasami jednego wiersza, stąd w poezji stanu wojennego wyróżniamy dwa nurty: lirykę "wysokiego obiegu", którą tworzyli wymienieni twórcy różnych pokoleń, oraz okolicznościową, często anonimową poezję, powstałą w więzieniach i ośrodkach internowania. Wiersze te odwołują się do tradycji niepodległościowej, rozwijają kanon tyrtejski i mesjanistyczny.W utworach tych występują treści religijne i patriotyczne, kult bohaterów i męczenników. Szczególną intencją autorów było przedstawienie prawdy i opis zaistniałej rzeczywistości. Poeta tego okresu pełnił szczególnego rodzaju misję:

masz zapisywać fakty
masz ocalać pamięć
wiersz ma być dokumentem

porzuć piękne słowa (...)

zastrzeleni górnicy

tobie swój głos oddali

tylko tak mogą mówić

tylko tak mogą krzyczeć

(Leszek Szaruga, "Tylko tak")

Wiersz nie tylko formułuje zadanie twórcy, on także zostawia przesłanie moralne i to stanowi o wartości poezji stanu wojennego. Czesław Miłosz dostrzegł analogię pomiędzy poetami stanu wojennego i poetami II wojny światowej:

Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie zaprasza na kolejne spotkanie w nowym sezonie rozmów Romana Graczyka w "Krakowskiej Loży Historii Współczesnej". czytaj więcej

"I tak jak wtedy (pod czas II wojny światowej - A.S.) poezji przypada pierwsze miejsce wszędzie tam, gdzie słowo pisane występuje w obronie człowieka, przeciwko terrorowi i okrucieństwu. (...) Obraz artysty, pisarza, narzucony mu obecnie przez społeczeństwo i przez niego przyjęty, jest dla niego wysoce pochlebny w sensie moralnym, umieszcza go wśród sprawiedliwych. (...) Najgorszym skutkiem wewnętrznej inwazji 13 grudnia 1981 roku nie jest policyjna gospodarka kulturą i rozbicie związków twórczych, ale właśnie obsesja moralnego obowiązku piszących, jeżeli nie godzą się na kolaborację. Gdyby nie została rozgromiona "Solidarność", upolitycznienie straciłoby wkrótce swoją intensywność i powstałaby pewna równowaga pomiędzy obowiązkami artysty i obywatela. Raz jednak jeszcze "La Pologne martyre" przyciągnęła całą uwagę piszących, zazdrosna, zaiste, bogini".

Wypowiedź Miłosza wskazuje na pewne niebezpieczeństwa czyhające na poetę podejmującego aktualne tematy. Wierne przedstawianie rzeczywistości, komentowanie wydarzeń, choćby najbardziej dramatycznych może prowadzić do uproszczeń.

Przywołanie przez Czesława Miłosza symbolu "La Pologne martyre" - Polski umęczonej - uświadamia istotę nie tylko poezji stanu wojennego, ale całego narodowego piśmiennictwa, a może nawet narodowego bytu. "Naprawdę umiemy żyć dopiero w klęsce" - jak to określił Adam Zagajewski.

Taka sytuacja jest typowa również dla literatury polskiej. Poezja wytworzyła język oraz mechanizmy percepcji i opisu świata, wobec którego należy przyjąć postawę odrzucenia, nieakceptacji. Tym należy tłumaczyć fakt, że Sierpień ’80 nie stał się przeżyciem generacyjnym i nie zaowocował utworami na miarę arcydzieł. Sierpień zapowiadał nową jakość, świat, którego oczekiwano, któremu nie trzeba było stawiać oporu.

Dla literatury, kultury i sztuki była to nowa, historycznie nietypowa sytuacja. Poezję wprawiła w osłupienie, efektem tego było milczenie twórców. Stan ten nie trwał długo. Paradoksalnie po 13 grudnia kultura polska znalazła się w dramatycznej, ale dobrze sobie znanej sytuacji.

Naprawdę umiemy żyć dopiero w klęsce.

Przyjaźnie pogłębiają się

miłość czujnie podnosi głowę.

Nawet rzeczy stają się czyste

Jerzyki tańczą w powietrzu

zadomowione w otchłani.

Drżą liście topoli

Tylko wiatr jest nieruchomy

Ciemne sylwetki wrogów odcinają się

od jasnego tła nadziei. Rośnie

męstwo. Oni, mówimy o nich, my, o sobie,

ty, o mnie. Gorzka herbata smakuje

jak biblijne przepowiednie. Oby

nie zaskoczyło nas zwycięstwo.

(Adam Zagajewski, "Klęska")

W poezji stanu wojennego wyróżnić można kilka tendencji. Najliczniej reprezentowany jest nurt romantyczno-martyrologiczny oraz patriotyczny i religijny. Polska tradycja literacka wskazuje na liczne przykłady łączenia treści patriotycznych z religijnymi i tak jest także w tym wypadku.

Spora część tekstów powstałych wówczas to kolędy, litanie imodlitwy. Są one świadectwem preferowanych wartości i odsyłają do systemu światopoglądowego społeczeństwa, istnieją też jako wzorce stylistyczne.

Najsłynniejszą kolędą jest "Pociesz Jezu", znana także jako "Kolęda Solidarności" lub "Kolęda internowanych". Powstała jako kontrafaktura kolędy "Bóg się rodzi". Autorem słów jest Andrzej Borzęcki. Dwie pierwsze zwrotki zostały napisane w więzieniu w Nowym Wiśniczu, koło Bochni, dwie następne prawdopodobnie w obozie dla internowanych w Rzeszowie-Załężu:

Pociesz Jezu kraj płaczący

Zasiej w sercach prawdy ziarno

Siłę swoją daj walczącym

Pobłogosław "Solidarność".

Więźniom wszystkim daj wytrwanie

Pieczę miej nad rodzinami

A słowo ciałem się stało

I mieszkało między nami.

(Andrzej Borzęcki, "Pociesz Jezu")

Kontrafaktury, czyli zabieg układania nowe go tekstu do melodii powszechnie znanej, świadczy o roli pieśni w kulturze narodowej, toteż w liryce stanu wojennego obserwujemy zjawisko wyjątkowej popularności pieśni. Pieśń stała się symbolem protestu, pełniła funkcje terapeutyczne, śpiewanie pieśni przez strajkujących robotników lub później w ośrodkach internowania budowało poczucie wspólnoty. Do repertuaru pieśni więziennych włączono utwory narodowe, patriotyczne: Mazurek Dąbrowskiego, Rotę, pieśni legionowe: My pierwsza brygada, folklor okupacyjny i tzw. zakazane piosenki. Oto przykład najbardziej znanej: "Dnia pierwszego września roku pamiętnego" (obok oryginału, po lewej kontrafaktura z okresu stanu wojennego).

Trzynastego grudnia                                         Dnia pierwszego września

roku pamiętnego                                              roku pamiętnego

WRON napadł na Polskę                                    napadł wróg na Polskę

z kraju sąsiedniego.                                          z kraju niemieckiego.

Za mknęli nam Lecha, chcą złowić Bujaka             Kościoły zburzone,

Siedzi Onyszkiewicz, to dopiero draka.                  Domy po palone...

Spikerzy w mundurach, żołnierze na wizji,             Gdzie mają się podziać

Same przebierańce w polskiej telewizji.                 Dzieci wygłodzone.

Oddać dubeltówki, radia i kajaki,                          Lecą bomby, lecą

Kto nie odda trampek, ten pójdzie do paki.            Od wieczora do dnia,

Nie wolno nam chodzić wieczorową porą               Nie ma kropli wody

Bo takiego z miejsca do pierdla zabiorą.                Do gaszenia ognia.


Sięgano także po współczesne piosenki, np. "Mury". Jacek Kaczmarski na pisał "Mury" w 1978 r. jako parafrazę utworu Lluisa Llacha L’Estaca ("Pal", ew. "Słup" lub "Mur"). W 1979 r. Kaczmarski wraz ze Zbigniewem Łapińskim i Przemysławem Gintrowskim występowali z programem poetyckim "Mury", śpiewając tekst na finał. Piosenka zdobyła sobie ogromną popularność. Stała się symbolem protestu. Gdy w sierpniu 1980 r. utworzono Niezależne Samorządne Związki Zawodowe "Solidarność", okrzyknięto ją pieśnią związkowców, a jej autora uznano - wbrew intencji samego twórcy - bardem "Solidarności". "Mury" śpiewano podczas strajków w stoczni, utwór zyskał ogromną popularność wśród internowanych w stanie wojennym. Refren piosenki wykorzystano jako sygnał dźwiękowy Radia Solidarność. Pieśń Kaczmarskiego zaczęła żyć swym własnym życiem. Robotnicy zmienili zakończenie pieśni. Zamiast słów:

A mury rosły rosły rosły

Łańcuch kołysał się u nóg

śpiewano optymistycznie:

A mury runą runą runą

I pogrzebią stary świat

(Jacek Kaczmarski, "Mury")


Tadeusz Mazowiecki rolę pieśni w omawianym okresie tak opisał:

"Ten śpiew był właściwie jedyną naszą obroną. Jedyną formą protestu i jedyną formą umocnienia.

Wewnętrzna wolność - jest tym, co zawsze człowiekowi pozostaje. Ale grupa, prześladowana jako grupa, jako część większej zbiorowości musi mieć sposoby zachowania własnej tożsamości. I był ten śpiew..."

W okolicznościowej poezji stanu wojennego pojawiają się świadome i znaczące nawiązania do innych dzieł literackich, zindywidualizowanego języka poetów profesjonalnych, cytatów powszechnie znanych i powtarzanych, wypowiedzi ludzi kultury i polityki lat osiemdziesiątych niektóre dla późniejszych pokoleń są już nieczytelne. Po przez przywołanie innego autora, czy jego utworu, anonimowy poeta uzyskiwał semantyczne napięcie między sensami dzieła, do którego aluzja literacka odsyłała, a znaczeniem wynikającym z nowego kontekstu. W wyniku relacji intertekstualnych niekiedy obserwujemy reinterpretację tekstu źródłowego.

Zdjęcie

"Poezja stanu wojennego" wybór i opracowanie Anna Skoczek, Instytut Pamięci Narodowej, Kraków 2014 /IPN
"Poezja stanu wojennego" wybór i opracowanie Anna Skoczek, Instytut Pamięci Narodowej, Kraków 2014
/IPN

Aluzje i cytaty oraz parafrazy wskazują na tradycję literacką; świadomie przywoływana podkreślała związek piśmiennictwa stanu wojennego z narodową kulturą. Świadczą też o określonej wiedzy i przygotowaniu intelektualnym autorów wierszy i ich czytelników, którzy owe nawiązania winni dostrzec i właściwie zinterpretować. Aluzje i cytaty wyłuskane z szerokiego i różnorodnego materiału badawczego układają się w zestaw, z którego można odczytać całą historię polskiej literatury.

Sporo jest nawiązań do Biblii. W zakresie leksyki odnotowujemy wyrażenia typu: sąd ostateczny, ziemia obiecana, piętno Kaina, noc Betlejemska, anielski chleb, Judaszowe srebrniki. W epitafium Stefanowi Olszowskiemu "śni się - Herodowy tron".

Tytuł "Wroniada można odczytać jako aluzję do eposu Homera - "Iliada", ale i narodowej epopei "Pan Tadeusz", na co wskazuje podtytuł "Wroniada, czyli najnowszy najazd w Polsce (historia partyjna z roku 1981 w jednej księdze). Fraszki, znane od starożytności, zainspirowały anonimowych poetów. W "Zbiorku wierszy plebejskich" znajdujemy ich liczne przykłady. "Katechizm polskiego dziecka" z 1900 r. Władysława Bełzy został sparafrazowany w wierszyku "Kto ty jesteś?". Nawiązanie to ma charakter polemiczny. Właściwie można mówić o pastiszu.

Kto ty jesteś? Świnia mała.

Jaki znak twój? Kask i pała.

Ko mu służysz? Generałom.

W jaki sposób? Leję pałą.

Kto twym wrogiem? Naród cały.

Jak go zniszczyć? Siłą pały.

WRONę kochasz? Kocham szczerze.

A w co wierzysz? W nic nie wierzę.


Dość dobra znajomość "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego, z którego wiele zwrotów weszło do języka potocznego, zaowocowała licznymi aluzjami również w poezji grudniowej. W szopce "Gniazdo wronie" ze słowami Czepca, które funkcjonują w powszechnej świadomości jako forma przysłowia, anonimowy autor podjął swoistą grę semantyczną:

Jaruzelski:

Co tam panie w "Po li ty ce?"

Rakowski:

Zamknęli, choć je stem vice...

Kwestia ta zawiera podwójną aluzję. Wicepremier Mieczysław Rakowski był w tym czasie redaktorem naczelnym "Polityki". Tygodnik ten, podobnie jak pozostałe pisma, został zamknięty na mocy dekretu o stanie wojennym.

Dla poetów stanu wojennego źródłem nieocenionych pomysłów stała się też literatura dwudziestolecia międzywojennego. Można znaleźć aluzje do utworów Tuwima, Słonimskiego, Gałczyńskiego, Broniewskiego. Naśladuje się formę dzieła i styl wypowiedzi poetów.

Poezja stanu wojennego jest także ciekawym świadectwem walki z nowomową i językiem propagandy politycznej. Poeci zwalczali nowomowę, traktując ją jako "obcą mowę". Walka o wolność i godność narodu była także walką o język. Jedną z form walki z nowomową była jej prezentacja, ostentacyjne cytowanie. Przywoływano charakterystyczne sformułowania, dobrze znaną retorykę celem demaskacji i ośmieszenia pustosłowia, języka, którym posługiwała się władza - "oni". Przytoczenia, wprowadzanie do utworów wypowiedzi członków rządu, władzy, przywoływanie formułowanych pod adresem społeczeństwa specyficznych określeń typu: "warchoły", "łajdaki", "chuligani", "ekstremiści" wprowadzały w tekście poetyckim dodatkowe napięcia semantyczne, były dowodem kompromitowania języka propagandy.

Innym przejawem walki z nowomową był zwrot w stronę języka potocznego, w stronę "mowy ojców", a także... inwektywy. Za chował się wiersz Macieja Zembatego "Bluzg" złożony z samych inwektyw. Jego bohaterem jest gen. Jaruzelski:

Przebrzydła szumowino, pachołku moskiewski

Ty farbowana świnio, marszałku kurewski

Chamie zblazowany, zatęchła sklerozo

Gnoju zasmarkany, ty zdrajco Zomozo (...)

Ty diabelskie łajno, ty głupi żołdaku, Ty kurwo sprzedajna, ty ruski żupaku,

Wypierdku Breżniewa, ty ślepy pedale,

Kurduplu tępogłowy, plugawy bęcwale.

Ponury skurwielu, czerwony faszysto,

Ty sługo kremlowski, lokaju sowiecki,

Ty zbóju wojskowy, pomiocie radziecki,

Ty mówco obłąkany, nadęty bufonie -

Za naród sprzedany piekło cię po chłonie.

(Maciej Zembaty, "Bluzg")

-------------------------

Opublikowany fragment pochodzi ze wstępu autorstwa Anny Skoczek do antologii wierszy "Poezja stanu wojennego", wydanej przez Instytut Pamięci Narodowej (Kraków 2014).

Poezji stanu wojennego poświęcone będzie spotkanie Krakowskiej Loży Historii Współczesnej:

17 grudnia 2014 r., Wojewódzka Biblioteka Publiczna, w Krakowie, ul. Rajska 1, sala 315, III piętro, godz. 18.00.

Artykuł pochodzi z kategorii: Książka do historii