Historia nie jest czarno-biała, a bohaterowie mają też wiele skaz na honorze. O historii będziemy mówić wprost i bez koloryzowania.

W podręcznikach królują wielkie postaci: premierzy, prezydenci, generałowie. To oni tworzą historię i są przez nią zapamiętywani. Za nimi stały jednak miliony, których życie znane jest jedynie lokalnie lub wśród członków najbliższej rodziny.

Także cisi bohaterowie powinni mieć swoje miejsce w historii. To oni walczyli na pierwszej linii. Oni odbudowywali kraj po wojennych pożogach. Tysiące indywidualnych opowieści składa się na dzieje narodu i państwa.

Są także mało znani łotrzykowie. O nich z kolei warto pisać ku przestrodze. Nie można zapomnieć o ich zbrodniach i przewinieniach. Nawet jeśli byli bohaterami niewielkimi w skali historycznej.

Reklama

Chcemy skupić się na nieodległych dziejach Polski i na losach Polaków - tych powszechnie znanych i tych pomijanych, tak by pokazać ludzki wymiar najnowszej historii. W tym obrazie nie może zabraknąć żadnych postaci i kontrowersji.

Będziemy pisać zarówno o czynach szlachetnych i heroicznych, jak i o tych, które nie przynoszą chluby. Nie będziemy cenzurować historii ani jej przesładzać. Pokażemy, jaka była naprawdę. Nie zawsze czarno-biała. Zwykle o wielu odcieniach szarości.

Sławek Zagórski

Szef serwisu Historia.Interia.pl

Artykuł pochodzi z kategorii: Inne