Od przerzucenia do Polski na przełomie 1941/1942 r. Grupy Inicjatywnej PPR Stalin kontrolował postępy w rozbudowie konspiracyjnych struktur odtwarzanej partii komunistycznej. Bał się skutecznych metod agentów polskiego przedwojennego wywiadu.

Zdjęcie

1 Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, przy czołgu Wanda Wasilewska /Muzeum Niepodległości /East News
1 Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki, przy czołgu Wanda Wasilewska
/Muzeum Niepodległości /East News

Od ostatecznej likwidacji Komunistycznej Partii Polski w 1938 r. Stalin nie wierzył Polakom. Kiedy od września 1939 r. polscy komuniści uciekali na tereny zajęte przez ZSRR, rzadko spotykali się z dobrym przyjęciem.

Członkowie Grupy Inicjatywnej zostali wyselekcjonowani w trakcie wielomiesięcznych szkoleń i mieli gwarantować wierność idei marksizmu-leninizmu-stalinizmu. Jednak jesienią 1943 r. Kreml miał powody, żeby się zaniepokoić.

Reklama

W listopadzie 1943 r. została aresztowana przez Gestapo para najbardziej zaufanych agentów Kominternu - Paweł Finder i Małgorzata Fornalska. Finder pełnił w tym czasie  funkcję sekretarza KC PPR. Było to stanowisko obsadzane w partii wyłącznie za akceptacją Moskwy. Fornalska znała szyfry i utrzymywała kontakt radiowy z Moskwą.

Wanda Wasilewska

liczba zdjęć: 18

Po ich aresztowaniu doszło więc do całkowitego zerwania łączności między PPR a jej zwierzchnikami. W tej sytuacji sekretarzem KC PPR został wybrany nienamaszczony przez Kreml Władysław Gomułka, który zaczął podejmować samodzielne decyzje. Nie przeszkadzał mu w tym, przynajmniej początkowo, inny zaufany agent Kominternu (w tym czasie przekształconego w Wydział Informacji Zagranicznej KC WKP(b)) Bolesław Bierut, co mogło oznaczać, że nie miał własnej łączności z Moskwą.

Od strony Moskwy wyglądało to prawdopodobnie inaczej. Wysłali do okupowanego kraju kilku przeszkolonych polskich komunistów i kilku własnych zaufanych agentów, którzy mieli nadzorować proces odtwarzania partii. Brak łączności z agentami oznaczał ich wpadkę. Brak prób połączenia się z Moskwą ze strony ich ewentualnych współpracowników i następców oznaczał albo całkowite rozbicie struktur partii, albo zdradę.

Ponieważ podporządkowanie sobie Polski ciągle było w planach Stalina, a do tego potrzebni byli polscy komuniści, uruchomił on w Moskwie nową inicjatywę, która miała doprowadzić do odtworzenia partii w takim kształcie, jaki był mu potrzebny.

Znów wybierano najwierniejszych z wiernych. Pierwszym z nich był Jakub Berman, w tym czasie pracownik WIM. Dołączyli do niego: Karol Świerczewski, Mieczysław Mietkowski, Hilary Minc, Stefan Wierbłowski, Stanisław Skrzeszewski i Wanda Wasilewska. 10 stycznia 1944 r. pisemnie poprosili Kreml o możliwość utworzenia kierownictwa dla polskich komunistów w ZSRR i w kraju. Tak zainicjowano powstanie Centralnego Biura Komunistów Polski, któremu miał podlegać Związek Patriotów Polskich, Polskie Siły Zbrojne w ZSRR, PPR w kraju oraz organizowany od jakiegoś czasu Polski Komitet Narodowy, który ostatecznie został powołany jako Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego.

Burzliwe życie Bolesława Bieruta. Oddany komunista, sowiecki szpieg, prezydent PRL

Bolesław Bierut, osadzony przez Józefa Stalina na funkcji przywódcy Polski Ludowej, wiernie służył swojej prawdziwej ojczyźnie - Związkowi Socjalistycznych Republik Radzieckich. W Moskwie, stolicy "ojczyzny międzynarodowego proletariatu", zdobywał szlify komunistycznego aparatczyka i... czytaj więcej

CB KP miało pełnić rolę grupy inicjatywnej i odtworzyć polską partię komunistyczną od podstaw, wprowadzając do niej tylko sprawdzonych działaczy. Poruszając się wśród istniejących już, komunistycznych organizacji miało stworzyć coś w rodzaju partii wewnętrznej, która gwarantowałaby Moskwie realizację idei komunizmu i interesów ZSRR, pojmowanego jako centrum dowodzenia światową rewolucją.

Istnienie biura miało pozostać tajemnicą, nawet dla innych komunistów.

Komintern - jak można się było spodziewać - przychylił się do prośby polskich komunistów i pozwolił na stworzenie CB KP. Żeby jednak nie doszło do żadnych nieporozumień, sam Georgi Dymitrow wraz z Wiaczesławem Mołotowem wyznaczyli kandydatów na zebranie, na którym mieli zostać wybrani członkowie biura. Wskazali oni na: Stanisława Radkiewicza, Wandę Wasilewską, Karola Świerczewskiego, Aleksandra Zawadzkiego, Jakuba Bermana, Hilarego Minca, Kazimierza Witaszewskiego, J. Hibnera, Edwarda Ochaba, Romana Zambrowskiego i Mieczysława Mietkowskiego.

CB KP otrzymało siedzibę w Moskwie i miało występować pod nazwą Biuro ds. Określenia Zniszczeń Wojennych w Polsce. Tajne działania biura miały być realizowane przez zakonspirowanych pełnomocników. Rezultatem ich pracy miało być stworzenie silnej, kadrowej organizacji partyjnej we wszystkich istniejących i planowanych polskich instytucjach. Mieli też nawiązać łączność z członkami PPR w okupowanym kraju i podporządkować ich sobie.

Polska Partia Robotnicza. Droga do władzy

To Stalin wymyślił nazwę Polska Partia Robotnicza - pisze historyk Piotr Gontarczyk w książce, której już trzecie wydanie ukazało się w wydawnictwie Fronda. czytaj więcej

Powołana do życia przez Sowietów PPR była w tym czasie dla nich coraz większym problemem. Gdy 17 I 1944 r. dotarła do Kominternu informacja o aresztowaniu Pawła Findera, zapewne potwierdziło to najgorsze przypuszczenia. Jeszcze w trakcie organizowania CB KP przyszła też z Warszawy informacja o wyborze bez konsultacji z Kremlem nowego sekretarza KC PPR i powołaniu Krajowej Rady Narodowej.

Początkowo nikt nie wiedział o jakiego sekretarza chodzi, co potwierdzałoby fakt, że PPR nie miał w tym czasie własnej łączności. Dla CB KP oznaczało to kolejne zadanie - chodziło już nie tylko o nawiązanie kontaktu z krajem, ale również o zablokowanie prac powołanej bez zgody Moskwy Krajowej Rady Narodowej.

Nigdy jednak Moskwa nie dała członkom biura narzędzi wystarczających do przeprowadzenia tych działań - od momentu powstania do chwili połączenia się w Lublinie z członkami KC PPR polscy komuniści nie dostali żadnych środków łączności. Wysyłali wiadomości i otrzymywali za pośrednictwem Wydziału Informacji Zagranicznej (dawniej Komintern). Nawet zorganizowanie Sztabu Polskiego Ruchu Partyzanckiego nie zmieniło tej sytuacji. W wymianie informacji uczestniczyły Sztaby Ukraińskiego i Białoruskiego Ruchu Partyzanckiego.

Nie można jednak powiedzieć, że CB KP nic nie zrobiło w sprawie PPR. Niewątpliwie to w ich interesie przeszedł na Lubelszczyznę na początku 1944 r. oddział Leona Kasmana, który nie krył niechęci do nowego kierownictwa PPR i jego inicjatyw, w tym Armii Ludowej.

Innym zadaniem biura miało być stworzenie programu dla Polski, propozycji reform i zmian, które odpowiadałyby marksistowskim założeniom, a jednocześnie dawałyby gwarancję zdobycia poparcia przynajmniej części społeczeństwa.

Jednak podstawowym działaniem, umożliwiającym realizację powyższych, była weryfikacja wszystkich byłych członków KPP, KPZB i KPZU znajdujących się w ZSRR, tak by można było stworzyć wewnątrz nowej, masowej komunistycznej partii silny szkielet.

Z listy oprawców: Igor Andrejew, Julia Brystygierowa, Kazimierz Drohomirecki

Skazywali na śmierć, oskarżali, torturowali, zabijali żołnierzy wyklętych, przeciwników nowego ustroju, niewinnych ludzi. Po swoich ofiarach zacierali wszelkie ślady i pamięć. Żyli wygodnie, bez materialnych trosk. Niektórzy wciąż żyją i z przywilejów zdobytych w nikczemny sposób korzystają do... czytaj więcej

Ostatecznie CB KP zostało powołane do życia przez WIM w dniu 25 I 1944 r., a pierwsze protokołowane posiedzenie biura odbyło się 2 II 1944 r. W jego składzie znaleźli się: Wanda Wasilewska, która miała odpowiadać za kontakty z ZPP, Karol Świerczewski i Aleksander Zawadzki odpowiedzialni za polskie jednostki wojskowe, Jakub Berman - za sprawy krajowe, Stanisław Radkiewicz - jako zastępca sekretarza, za organizowanie kadr partyjnych i partyzanckich. Sekretarzem biura została - chyba honorowo - Róża Lampe.

CB KP miało świadomość wagi powierzonego zadania - stworzenia polskiej partii komunistycznej wolnej od agentów i renegatów. Dlatego przyjęło kilka uchwał, w których zakreślano metody i cele swojego działania. Przede wszystkim ustanowiono funkcję pełnomocników. To za ich pośrednictwem planowano prowadzić poszukiwanie na terenie ZSRR prawdziwych komunistów.

Brano pod uwagę byłych członków partii komunistycznych działających przed 1939 r. na terenie II RP. Po to, by zapobiec przeniknięciu "wrogich elementów", postanowiono zastosować twarde bolszewickie zasady organizacji - cokolwiek by to znaczyło. A znaczyło zapewne natychmiastową likwidację wszystkich podejrzanych.

Pełnomocnicy mieli stanowić pierwszy krąg wtajemniczonych. Wyszukując kandydatów do partii - badając ich "oblicze polityczne i moralne" - mieli potem przedstawiać ich listę do wglądu i akceptacji CB KP. Nie zamierzano się spieszyć.

Pierwszymi pełnomocnikami CB KP zostali: Hilary Minc, Stefan Wierbłowski, Julia Brystiger, Józef Szpecht (później Olszewski), Roman Zambrowski, Mieczysław Mietkowski.

Członkowie Biura mieli utrzymywać kontakty z pełnomocnikami w pełnej tajemnicy, poza Moskwą i poza miejscami stacjonowania jednostek PSZ w ZSRR. Pomocą przy organizowaniu tych spotkań mieli służyć instruktorzy. Podobne zalecenia obowiązywały pełnomocników organizujących swoje spotkania z kandydatami na członków partii i ewentualnymi członkami pełnomocnicy. Mogli się spotykać z nimi indywidualnie, lub zwoływać narady, gdy będzie można poinformować o powstaniu CB KP, w imieniu którego zlecane by były zadania.

Poza tymi działaniami mieli pozostać polscy komuniści lub Rosjanie w polskich instytucjach, którzy byli członkami WKP(b). Zakładano wyznaczenie przez CK WKP(b) specjalnego pełnomocnika, który by współpracował z Biurem i pośredniczył przy przekazywaniu im partyjnych zadań.

Zdjęcie

Podpisanie paktu polsko-radzieckiego o przyjaźni, pomocy wzajemnej oraz współpracy, n/z od prawej: Józef Stalin, Bolesław Bierut, Wanda Wasilewska. Moskwa, 21 kwietnia 1945 r. /Agencja FORUM
Podpisanie paktu polsko-radzieckiego o przyjaźni, pomocy wzajemnej oraz współpracy, n/z od prawej: Józef Stalin, Bolesław Bierut, Wanda Wasilewska. Moskwa, 21 kwietnia 1945 r.
/Agencja FORUM

Centralne Biuro Komunistów Polski istniało do wkroczenia Armii Czerwonej na Lubelszczyznę, a jego członkowie na początku sierpnia 1944 r. weszli - wraz z niektórymi członkami KC PPR - w skład powołanego wówczas Biura Politycznego KC PPR.

Nie zaniechano jednak wypracowanej metody działania. Choć nie mówi się o tym w żadnych monografiach czy wspomnieniach, instytucja pełnomocników dalej istniała, pomimo przeprowadzania od sierpnia 1944 r. masowego naboru do PPR. Jak wynika z pojedynczych dokumentów pełnomocnicy partyjni "do pracy w PPR" działali w końcu 1944 r. i działali jeszcze w 1945 r. Trudno jedynie określić, kiedy się ta partia w partii rozwiązała. Może to o tym układzie jeszcze w latach 80. mówiono jako o pionach i poziomach w PZPR.

Anna Grażyna Kister

 

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska walcząca