Łódź przed sierpniem 1980 roku nie należała do aktywnych ośrodków opozycyjnych w kraju. Funkcjonowały środowiska działaczy związanych z Komitetem Obrony Robotników, Ruchem Obrony Praw Człowieka i Obywatela, jak też Ruchu Wolnych Demokratów i w nieco mniejszym wymiarze Ruchu Młodej Polski. Nie odegrały one jednak poważniejszej roli w wydarzeniach z sierpnia 1980 r. Strajki, do których doszło w Łodzi i województwie w okresie wakacji tego roku miały charakter przede wszystkim ekonomiczny.

Zdjęcie

Andrzej Słowik, przywódca strajkowy i lider łódzkiej "Solidarnośći" (zdjęcie z 1990 r.) /Tomasz Wierzejski/Fotonova /East News
Andrzej Słowik, przywódca strajkowy i lider łódzkiej "Solidarnośći" (zdjęcie z 1990 r.)
/Tomasz Wierzejski/Fotonova /East News

26 sierpnia w Miejskich Zakładach Komunikacyjnych rozpoczął się strajk okupacyjny. W chwili jego rozpoczęcia pracownicy przedsiębiorstwa mieli już wiedzę na temat strajków na Wybrzeżu oraz wysuniętych tam postulatach. Protest rozpoczął się dzięki spontanicznym działaniom grupy osób zatrudnionych w łódzkich zajezdniach, w tym Andrzeja Trautmana, w rezultacie czego o godzinie 9.30 ostatni tramwaj zjechał tego dnia z trasy.

Kiedy mowa jest o strajkach w sierpniu 1980 roku, niemal każdy ma skojarzenie z wydarzeniami w Stoczni im. Lenina w Gdańsku. To tam odbywały się negocjacje między członkami Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego a delegacjami rządowymi, tam zjeżdżali eksperci z całego kraju i tam wreszcie... czytaj więcej

Najważniejsze wydarzenia rozegrały się w zajezdni przy ul. Limanowskiego, gdzie doszło do spotkania pracowników z dyrekcją pod szyldem otwartego zebrania partyjnego. Zebrani tam pracownicy MPK przedstawili swoje postulaty, głównie płacowe.

Reklama

W trakcie zebrania przybył wiceprezydent miasta Józef Kowalski. W tym czasie padły już postulaty o solidarności ze strajkującymi na Wybrzeżu. Wiceprezydent podszedł do jednego z obecnych na sali pracowników, Longina Chlebowskiego, i zaczął rozmowę: "... ten wiceprezydent rzuca kol. Słowikowi pytanie: To solidaryzujecie się z Gdańskiem, z tymi antysocjalistami? I ja powiedziałem: Tak! On spytał: kim pan jest? Podałem mu swoje dane. A pan kim jest? Spytałem. Odpowiedział - wiceprezydentem. To nie mamy o czym rozmawiać, niech pan opuszcza teren! Potem zaczęliśmy ustawiać wozy na środku".

Jeszcze tego samego dnia został utworzony Komitet Strajkowy z Andrzejem Słowikiem na czele. Jedną z pierwszych decyzji było wysłanie delegacji do Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Gdańsku.

Postulat numer 1, czyli utworzenie wolnych związków zawodowych, stał się od 28 sierpnia najważniejszym żądaniem w MPK, a strajk przekształcił się w solidarnościowy i miał trwać do czasu podpisania porozumienia w Gdańsku.

Geneza mazowieckiej "Solidarności"

Od 1956 roku stolica była centrum działań opozycyjnych w Polsce. Stało się to szczególnie widoczne od 1976 roku. Na początku 1980 r. wiceminister Spraw Wewnętrznych gen. Bogusław Stachura podczas spotkania z lektorami Komitetu Centralnego powiedział, że "w zasadzie około 50-60 proc.... czytaj więcej

W łódzkiej prasie trwał tymczasem festiwal tekstów, które  miały nastawić negatywnie mieszkańców Łodzi do protestujących pracowników MPK. "Dziennik Łódzki" z 27 sierpnia pisał: "Wczoraj w Łodzi przerwali pracę kierowcy autobusów i motorniczowie tramwajów. Stworzyło to w naszym mieście dokuczliwość dla setek tysięcy mieszkańców, pozbawiając ich możliwości dojazdu do pracy i powrotu z niej. W szczególnie trudnej sytuacji znalazły się matki wiozące swe dzieci do zakładowych żłobków i przedszkoli. Dla pracowników handlu i energetyki i innych instytucji, których praca niezbędna jest w naszym mieście, strajk pracowników komunikacji miejskiej oznacza konieczność drastycznego skrócenia czasu potrzebnego na sen i odpoczynek".

Tego typu teksty wzmocniły tylko determinację załogi MPK, a strajk zakończył się 31 sierpnia, po dotarciu informacji o podpisaniu porozumienia między delegacją rządową a MKS w Gdańsku. W tym samym czasie doszło także do strajków w kilku innych zakładach przemysłowych Łodzi, w tym w III Oddziale PKS, Zakładach Przemysłu Bawełnianego im. J. Marchlewskiego, Przedsiębiorstwie Transportu i Sprzętu Budowlanego oraz w Zakładach Przemysłu Dziewiarskiego "Olimpia".

W pierwszych dniach września trwały prace nad powołaniem Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego. Mieli w tym pomóc doradcy: Tadeusz Grabowski, Andrzej Ostoja-Owsiany i Andrzej Mazur. Ten ostatni, jak się okazało po latach, był od drugiej połowy lat 50. tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie "Wacław". Na początku września otrzymał on następujące zadanie: "Na planowanym spotkaniu u OSTOI-[Owsianego] w miarę możliwości opóźniać redakcję wniosku o zarejestrowanie oddziału tzw. wolnych związków zawodowych w MPK. Sugestywnie oddziaływać na Ostoję, ażeby on wynajdywał przeszkody natury prawnej w tym względzie. Zapewnić jednak sobie udział w gronie ekspertów i doradców zespołu ds. realizacji postulatów przy MPK".

W tamtych dniach nic jednak nie było w stanie zatrzymać żywiołowego procesu powstawania zakładowych Komitetów Założycielskich nowych związków zawodowych.

5 sierpnia w mieszkaniu pracownika naukowego Politechniki Łódzkiej Grzegorza Palki przy ul. Nawrot 43 zebrali się przedstawiciele dziewięciu takich komitetów. Powołany został Międzyzakładowy Komitet Założycielski. Andrzej Słowik został przewodniczącym, Józef Kościelski i Grzegorz Palka jego zastępcami, Marek Kowalik sekretarzem, Wiesław Jakóbczyk skarbnikiem, a Maciej Borowicz, Antoni Kabza, Zbigniew Sęk i Andrzej Trautman członkami.

Tego samego dnia około 30 osób, głównie członków i sympatyków KSS "KOR" z Józefem Śreniowskim na czele, spotkało się najpierw w kawiarni "Dziekanka", a następnie w mieszkaniu Zbigniewa Białeckiego przy ul. Wschodniej 65. Ta inicjatywa nie doprowadziła jednak do powstania w Łodzi konkurencyjnego MKZ.

Rola doradców  w okresie powstawania regionalnej struktury NSZZ "Solidarność" była początkowo ogromna. Byli obecni na wszystkich posiedzeniach Prezydium MKZ, uczestniczyli w podejmowaniu najważniejszych decyzji. W pierwszych dniach września A. Słowik był niemal codziennym gościem w mieszkaniu A. Ostoja-Owsianego, a prowadzone tam narady - poza MKZ - trwały do bardzo późnych godzin nocnych.

Dawało to Służbie Bezpieczeństwa nadzieje na możliwość wpływu na sytuację poprzez A. Mazura "Wacława", który niemal codziennie otrzymywał nowe zadania. Jedno z nich brzmiało następująco: "Systematycznie wpajać w SŁOWIKA i TRAUTMANA konieczność utrzymywania dystansu z korowcami a głównie J. ŚRENIOWSKIM, w podobnym aspekcie zalecać ostrożność w kontaktach z A. WOŹNICKIM i B. CZUMĄ [działaczami ROPCiO]. Chodzi o to jednak, ażeby taktyka ta nie została ujawniona przed zainteresowanymi /ŚRENIOWSKI, WOŹNICKI i s-ka/".

Gry personalne uprawniane przez Służbę Bezpieczeństwa w Łodzi za pośrednictwem sieci tajnych współpracowników nie wpłynęły na proces powstawania struktur NSZZ "Solidarność", ale powodowały podsycanie konfliktów między poszczególnymi działaczami.

6 września w godzinach rannych w sekretariacie Prezydenta Miasta Łodzi Józefa Niewiadomskiego złożone zostały dwa wnioski: jeden dotyczący rejestracji MKZ wraz ze statutem, drugi o przyznanie lokalu na działalność. Tymczasem tego samego dnia w mieszkaniu G. Palki uruchomiony został punkt konsultacyjny. MKZ miał do dyspozycji jeden pokój o powierzchni około 30 metrów kwadratowych. Stąd też część rozmów odbywała się na klatce schodowej budynku.

W połowie września do łódzkiego MKZ zgłosiło się już około sześćdziesięciu zakładowych organizacji związkowych. Pierwsze w kolejności zgłaszania się były: Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, Politechnika Łódzka, Przedsiębiorstwo Transportu i Sprzętu Budowlanego, PKS - oddziały I i III. Najszybciej organizowały się załogi zakładów strajkujących w sierpniu i instytucji zatrudniających niewielką liczbę pracowników, jak na przykład Biuro Projektów Kolejowych czy Zakład Doświadczalny Techniki Medycznej.

Strajk w Stoczni Gdańskiej - sierpień 1980

liczba zdjęć: 37

15 września, podczas posiedzenia Prezydium MKZ powołana została Komisja Statutowa oraz ustalony został skład delegacji, która miała reprezentować łódzkie struktury regionalne podczas Ogólnopolskiego Zjazdu Międzyzakładowych Komitetów Założycielskich NSZZ. Weszli do niej: Andrzej Słowik, Józef Kościelski, Marek Kowalik, Zbigniew Sęk, Andrzej Trautman oraz doradcy - Benedykt Czuma, Tadeusz Grabowski i Andrzej Woźnicki.

Dwa dni później łódzka delegacja uczestniczyła w Zjeździe, który odbył się w Gdańsku, w siedzibie tamtejszego MKZ przy ul. Grunwaldzkiej 103. W czasie jego trwania Andrzej Słowik na temat sytuacji w Łodzi powiedział m.in.: "Problemy jakie spotykamy na terenie naszego miasta: sfeminizowany przemysł - wiadomo, jakie konkretne problemy, kłopoty. Nie mieliśmy sytuacji podobnej do sytuacji na Wybrzeżu, niewiele zakładów strajkowało, niewiele przerywało produkcję; jeśli nawet, to były to przerwy krótkie, gdzie dochodziło do porozumień, następował powrót do pracy. W chwili obecnej w przedsiębiorstwach, z których mamy informacje, do Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych planuje wstąpienie 50, 40, 70 proc. Zależy to od branży, w której przedsiębiorstwo się specjalizuje. Nie tylko zakłady przemysłowe przystępują do nas. Są również instytuty naukowo-badawcze, służba zdrowia i wszelkie inne struktury, jakie działają na terenie miasta. [...] Postawa władz lokalnych w Łodzi. Można ją określić krótko jako postawę wyczekującą. Czekanie na decyzje od góry, decyzje rządowe. [...] Stanowiska dyrekcji poszczególnych zakładów pracy - bardzo różne".

W trakcie Zjazdu A. Słowik został członkiem ogólnopolskiej Komisji Porozumiewawczej.

22 września podczas kolejnego pobytu delegacji łódzkiej w Gdańsku podjęte zostały decyzje, które zaważyły na dalszej historii Związku. Po pierwsze, zdecydowano o powołaniu ogólnopolskiej struktury związkowej o nazwie Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność’. Po drugie, przyjęty został statut Związku. "Solidarność" w regionie łódzkim rozpoczynała swoją własną historię, będąc ważnym ogniwem w ogólnopolskiej strukturze "Solidarności".

Włodzimierz Domagalski

Artykuł pochodzi z kategorii: PRL