Konferencja w Ramsau stanowi ciągle nieznany wątek z działalności ugrupowań niepodległościowych w drugiej połowie lat 80. Ugrupowania te odrzucały koncepcję kolejnego porozumienia z władzą komunistyczną, deklarując jednoznacznie odzyskanie niepodległości jako główny cel swojej działalności.

Zdjęcie

Lipiec 1989 r. Demonstracja przed sejmem przeciwko wyborowi Wojciecha Jaruzelskiego na prezydenta PRL /Archiwum Wojtka Łaskiego /East News
Lipiec 1989 r. Demonstracja przed sejmem przeciwko wyborowi Wojciecha Jaruzelskiego na prezydenta PRL
/Archiwum Wojtka Łaskiego /East News

Mimo bardzo zbliżonych ocen sytuacji politycznej i podobieństw programowych poszczególnych struktur niepodległościowych, problemem pozostawała koordynacja działań i powołanie wspólnej reprezentacji politycznej. W całym ciągu działań zmierzających w kierunku większej integracji całej formacji ogromną rolę odegrała konferencja przeprowadzona w maju 1988 roku w miasteczku Ramsau, położonym w austriackich Alpach. Spotkanie odbyło się w pensjonacie "Residence", udostępnionym przez doktora Bohdana Mrozowskiego ze Stowarzyszenia Kombatantów Polskich w Belgii.

Konferencja została  zwołana z inicjatywy Polskiej Partii Niepodległościowej i Solidarności Walczącej. Termin rozpoczęcia, ze względu na możliwość aktywności PRL-owskich służb specjalnych, został podany uczestnikom w ostatniej chwili. Jeden z uczestników Waldemar Pernach wspominał po latach:

Reklama

"Organizatorem wyjazdu i przewodniczącym "delegacji" został Romuald Szeremietiew, a jego zastępcą - Lech Jęczmyk. Wyznaczono delegatów z każdej organizacji. Odmówił udziału Jerzy Eysymont, co merytorycznie uzasadnił. Przystąpiono do przygotowania opracowań i referatów. Przeprowadzono nieliczne konspiracyjne konsultacje międzyorganizacyjne, dotyczące stanowisk odnośnie zapowiedzianych spraw. Mieliśmy określony w przybliżeniu termin spotkania bez podania jego miejsca. Po odzyskaniu paszportów, uzyskaniu wiz austriackich, na kilka dni przed wyjazdem w mieszkaniu w okolicach ul. Sobieskiego odbyła się odprawa wyjazdowa. Celem wyjazdu był Wiedeń. Każdy wyjeżdża indywidualnie z zakazem komunikowania się w pociągu. Wiedeń - jako centrum najrozmaitszych wywiadów, w tym agentów PRL-u, był pod szczególną obserwacją. Ja, po wyjściu z peronów głównym wyjściem, miałem się zatrzymać przy ladzie z gazetami usytuowanej przy zejściu ze schodów. Za budynkiem dworcowym miałem skręcić w uliczkę na prawo i wsiąść do auta z otwartymi drzwiczkami.

Postępuję według instrukcji. Nasza konspiracja jest bardziej rygorystyczna, ma nas chronić jak najdłużej, jak najbliżej niepodległości. Samochód przewiózł mnie do jakiejś fabryki, czy magazynów. Wjechał za żelazne bramy między podwórka i zostawił przed pomieszczeniem do spania dla kilkudziesięciu pracowników z różnych stron świata. Rano przyjeżdżały po nich samochody zabierając do pracy, niektórzy ładowali na miejscu pudła z komputerami i gdzieś je wywozili. "Melina" była doskonała. Dla nich sytuacja normalna - poczęstowali nas kawą i kanapkami biorąc za kompanów podobnych do nich. Następnego dnia czekaliśmy od rana na "rozładunek" nie wiedząc, jak, czym i dokąd nas rozwiozą".

W konferencji w Ramzau uczestniczyli przedstawiciele następujących organizacji oraz ich reprezentanci:

·         Grupa Polityczna "Samostanowienie" - Jacek Borkowicz (dokumenty sygnował jako Leon Szukiewicz),

·         Liberalno-Demokratyczna Partia "Niepodległość" - Piotr Majchrzak (Robert Pawłowski),

·         "Niepodległość". Organizacja Liberalnych Demokratów - Adam Chajewski (Antoni Nowotniak),

·         Organizacja Solidarność Walcząca - Romuald Kukołowicz, Włodzimierz Strzemiński,

·         Polska Partia Niepodległościowa - Romuald Szeremietiew (Witold Skidel),

·         Ruch Polityczny "Wyzwolenie" - Marcin Galec (Paweł Ursyn),

·         Unia Demokratów "Baza" - Waldemar Pernach (Marian Weroński),

·         Komitet Odrodzenia Demokracji w Polsce "Solidarność",

·         "Niepodległość" Szwajcaria - Maria Nowak, Jerzy Grębski, Krzysztof Podolczyński,

·         Przedstawicielstwo Polskiej Partii Niepodległościowej w Europie Zachodniej - Aleksander Kalinowski, Stefan Marek Szmidt,

·         Solidarity with Solidarity - Londyn, Berlin Zachodni - Tadeusz Jarski-Jarzembowski, Kazimierz Michalczyk, Barbara Rudewicz,

·         Voice for Independent Poland - USA -Chris Kolski,

·         Stowarzyszenie Kombatantów Polskich- Londyn - Walery Choroszewski,

·         Przedstawicielstwo LDP"N" na Zachodzie - Józef Darski (właściwie Jerzy Targalski),

·         Jerzy Iranek-Osmecki - Monachium.

Ponadto w konferencji uczestniczyli członkowie Rządu RP na Uchodźstwie - Ryszard Kaczorowski i Zbigniew Scholtz.

W trakcie obrad uchwalonych zostało czternaście końcowych dokumentów programowych. Uczestnicy konferencji wystosowali list skierowany do przywódców państw zachodnich: Stanów Zjednoczonych prezydenta G. Busha, Francji F. Mitteranda, Niemiec H. Kohla i Wielkiej Brytanii M. Tchatcher, przedstawiający ich wspólne stanowisko:

1.    rząd komunistyczny PRL nie jest reprezentantem narodu,

2.    przedstawiciele "Solidarności" z grupy pana Wałęsy nie reprezentują ani całości społeczeństwa, ani całości związku zawodowego "Solidarność",

3.    siły nieidentyfikujące się z grupą pana Wałęsy nie akceptują ani tzw. osiągnięć okrągłego stołu, ani parodii wyborów, jakie mają się odbyć w Polsce.

[Dodano również, że;] Pragniemy również przypomnieć, że naród polski, który utracił wolność już w 1939 r. do dziś, pomimo zapewnień aliantów II wojny światowej w tym Stanów Zjednoczonych, jej nie odzyskał.

 

W odezwie do Polaków w wolnym świecie podkreślono, że:

Jesteśmy działaczami niepodległościowymi z Kraju i Emigracji. Łączy nas dążenie do odzyskania suwerennej Rzeczypospolitej - uważamy, że bez tej perspektywy nie rozwiążemy żadnego z żywotnych problemów polskich.

Stanowisko w sprawie wyborów kontraktowych zostało zawarte w liście "Do Polaków w Kraju":

Tylko w wolnej Polsce mogą odbyć się wolne wybory do Sejmu i Senatu. Walczymy o Niepodległa Polskę. Pełna demokracja jest możliwa tylko w kraju niepodległym. Każdy Polak ma niezbywalne prawo do niepodległej Ojczyzny. Nie boimy się o tym myśleć, nie boimy się tego domagać, nie boimy się o tę niepodległość walczyć. Tylko w ten sposób możemy żyć godnie i uczciwie. Tylko w oparciu o niepodległość narodu polskiego możemy zrealizować nasze aspiracje i stać się pełnoprawnymi obywatelami Europy, do czego predestynuje nas nasza kultura i historia pionierów demokracji. O taką Polskę walczymy.

Stanowisko wobec wyborów do Sejmu i Senatu PRL zostało przedstawione w jeszcze innym dokumencie:

"Wzywamy Polaków do bezwzględnego bojkotu wyborów do Sejmu i Senatu PRL. Stanowisko nasze wynika z następujących przesłanek:

1 - prawo do 65 proc. miejsc w Sejmie zagwarantowano komunistom bez udziału i woli wyborców. Grupa Wałęsy uzurpując sobie prawo do reprezentowania społeczeństwa przyjęła upokarzający warunek rywalizacji jedynie o 35 proc. miejsc poselskich.

2 - proces wyłaniania kandydatów przez Komitet Obywatelski Wałęsy jest niedemokratyczny, a praktyki tej grupy do złudzenia przypominają metody komunistyczne. W istocie zwolennicy nomenklatury Wałęsy usiłują zachować pozycję monopolisty reprezentującego społeczeństwo.

3 - wszystko wskazuje na to, że kandydatem na prezydenta PRL - uzgodnionym z Wałęsą - jest gen. Jaruzelski, odpowiedzialny za wprowadzenie stanu wojennego i masowe represje, które dotknęły całe społeczeństwo.

4 - kandydaci wybrani na posłów i senatorów będą dobrowolnie składać ślubowanie na wierność konstytucji PRL tym samym uznając obowiązujące normy prawne i dyktaturę PZPR oraz uzależnienie od ZSRS.

5 - przewidujemy,  że rezultatem działalności Sejmu PRL będzie drastyczne obniżenie poziomu życia społeczeństwa, albowiem Lech Wałęsa i doradcy Neo-Solidarności wyrazili zgodę na wprowadzenie 300 proc. podwyżek cen i za tym projektem mają głosować ich posłowie".

 

Teksty dokumentów zredagowanych w Ramzau szybko trafiły na łamy wielu pism podziemnych oraz były nadane przez rozgłośnie BBC i Voice of America.

1 czerwca 1989 roku Jerzy Grębski zadzwonił w tej sprawie do Radia Wolna Europa. Rozmawiał z redaktorem Aleksandrem Świeykowskim, któremu przedyktował treść najważniejszych dokumentów. Usłyszał od niego odpowiedź, że: "Zaniosę to do Dyrekcji, nie wiem co oni z tym zrobią [...] też jestem tego zdania, że to się powinno ukazać". Następnego dnia rozmawiał już z dyrektorem Markiem Łatyńskim, od którego usłyszał stanowczą odmowę: "... nie nadamy, w takiej gorącej chwili przed wyborami byłoby to niepolityczne [...] Co to za grupki? Jakie oni mają znaczenie? Tych paru facetów? Zupełnie nieznane nazwiska".

Konferencja w Ramsau nie odbiła się więc zbyt szerokim echem w popularnych mediach, zagłuszona informacjami o zbliżających się wyborach kontraktowych. W założeniach uczestników, przewidujących fiasko tych wyborów i nieuchronną porażkę polityczną głównego nurtu "Solidarności", spotkanie w austriackim kurorcie miało być początkiem funkcjonowania alternatywnego w opozycji centrum politycznego. Romuald Szeremietiew stwierdził wtedy z pewną przesadą, że: "Zalążek parlamentu Polski niepodległej stał się faktem".

Nadzieje organizacji niepodległościowych na zbudowanie innej ścieżki dojścia do wolności szybko okazały się płonne. Wyniki czerwcowych wyborów 1989 r. przeorały sytuację polityczną w kraju, a cała formacja niepodległościowa została odsunięta na margines.

Włodzimierz Domagalski


Artykuł pochodzi z kategorii: PRL