​12 września 1989 roku Sejm zdecydowaną większością głosów powołał rząd Tadeusza Mazowieckiego.

W jego skład weszli przedstawiciele "Solidarności" (12 ministrów), ZSL (4), SD (3) oraz PZPR (4), a każde z tych ugrupowań otrzymało także jedno ze stanowisk wicepremiera.  Do rządu wszedł również jeden minister niezależny, Krzysztof Skubiszewski, który objął resort spraw zagranicznych. Wiele stanowisk w rządzie było przedmiotem konfliktów co do ich obsady - przykładem może być resort rolnictwa, który chciało zarówno ZSL, jak i "Solidarność" Rolników Indywidualnych (ostatecznie objął go Czesław Janicki z ZSL).

Ministrem finansów i jednocześnie wicepremierem został Leszek Balcerowicz, a był on trzecią czy nawet czwartą osobą, której stanowisko to Mazowiecki proponował. Wcześniejsze kandydatury (Witold Trzeciakowski, Cezary Józefiak, Waldemar Kuczyński), gdyby zostały przyjęte przez zainteresowanych, zaowocowałyby najprawdopodobniej mniej liberalną polityką fiskalną i gospodarczą; w tym sensie można powiedzieć, że zakres i tempo transformacji ustrojowej w sferze gospodarczej prowadzonej przez rząd Mazowieckiego (i potem następne rządy, w których wicepremierem był Balcerowicz) był dziełem przypadku - podobnie zresztą, jak obsada wielu innych stanowisk ministerialnych.

16 stycznia 1989 r. Przełom w PZPR

Po miesięcznej przerwie w Warszawie rozpoczęła się druga część obrad X Plenum KC PZPR. Po burzliwych dyskusjach w sprawie podjęcia negocjacji z "Solidarnością", przyjęto uchwałę w sprawie pluralizmu politycznego i związkowego. czytaj więcej

Reklama

Prócz wymienionych osób do rządu weszli m.in. Czesław Kiszczak jako wicepremier i minister spraw wewnętrznych, Florian Siwicki (obrona), Jacek Kuroń (praca i polityka społeczna), Tadeusz Syryjczyk (przemysł), Aleksander Paszyński (gospodarka przestrzenna i budownictwo), Aleksander Hall (współpraca z organizacjami społecznymi). Skład rządu gwarantował zarówno pewną ciągłość w sprawowaniu władzy (resorty "siłowe" pozostały w rękach PZPR), jak i przeprowadzenie zmian. Przy tym - podobnie jak sama osoba premiera - skład rządu, cieszącego się poparciem blisko 90 proc. społeczeństwa, nie zapowiadał zmian o charakterze rewolucyjnym.

W pierwszym przemówieniu sejmowym (w sierpniu) Mazowiecki mówił m.in. o oddzieleniu przeszłości grubą linią i ponoszeniu odpowiedzialności za podejmowane aktualnie działania na rzecz wydobycia kraju z kryzysu ekonomicznego (potem określenie "gruba kreska" nabrało przysłowiowego wręcz charakteru). Pierwszą wizytę zagraniczną premier złożył w październiku 1989 w Watykanie i we Włoszech, ale w listopadzie był także w Związku Radzieckim, a jego pierwszym po powołaniu rządu rozmówcą zagranicznym był szef KGB, Władimir Kriuczkow. Niemniej jednak polska polityka zagraniczna uległa reorientacji, zasadniczym celem stała się po pewnym czasie integracja z Zachodem, a rolę strategicznego partnera zaczęły pełnić Niemcy.

Ukształtowanie się większości parlamentarnej bez partii komunistycznej oraz powstanie pierwszego rządu z niekomunistycznym premierem, to początkowe elementy transformacji ustrojowej, dające początek dalszym zmianom. W sferze politycznej doszło do zasadniczych decyzji pod koniec grudnia 1989 roku -   Sejm z konstytucji usunął zapisy o kierowniczej roli partii, sojuszu z ZSRR i innymi państwami socjalistycznymi, wzmianki o socjalizmie i gospodarce planowej.

Symboliczny charakter miała zmiana nazwy państwa na "Rzeczpospolita Polska", o której zapisano, że jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Zagwarantowano też m.in. swobodę zrzeszania się w partiach politycznych oraz swobodę działalności gospodarczej bez względu na formę własności. Następną ważną regulacją była ustawa o samorządzie terytorialnym i wpisanie go do konstytucji (w miejsce rad narodowych) z odróżnieniem    jego   zadań i kompetencji od sfery działania administracji rządowej.  Istotną zmianą ustroju politycznego było wprowadzenie powszechnych wyborów prezydenckich. Dawało to prezydentowi silną legitymację do rządzenia (szczególnie w okresie, gdy Sejm nie pochodził jeszcze z wolnych wyborów) i mogło być wstępem do kształtowania jego silnej pozycji.

29 grudnia 1989 r. Formalny koniec PRL

29 grudnia 1989 roku Sejm kontraktowy przyjął ustawę o zmianie Konstytucji PRL. Na mocy noweli zmieniono nazwę państwa z Polska Rzeczpospolita Ludowa na Rzeczpospolita Polska. Przywrócono również dawne godło z orłem białym w koronie. czytaj więcej

W sferze ekonomicznej od początku następnego roku (1990) podjęto realizację tzw. planu Balcerowicza, którego jednym z zasadniczych celów było powstrzymanie hiperinflacji uniemożliwiającej racjonalną działalność ekonomiczną. Chodziło również o zrównoważenie budżetu (deficyt budżetowy wynosił w 1989 roku blisko 5 bilionów ówczesnych zł) oraz urynkowienie gospodarki i zmianę struktury własności. Urynkowienie oznaczało uwolnienie większości cen (pierwsze decyzje w tej sprawie podjął jeszcze w sierpniu 1989 r. rząd Rakowskiego), urealnienie oprocentowania kredytów, wprowadzenie wewnętrznej wymienialności złotego.

Zmiana struktury własności dokonywać się miała przede wszystkim w wyniku prywatyzacji, a ponadto zniesienia ograniczeń w obrocie nieruchomościami i wyodrębnienia majątku komunalnego. Sam Balcerowicz, przedstawiając w Sejmie w grudniu 1989 roku pakiet 11 projektów ustaw (z których 10 Sejm uchwalił 27 grudnia), stwierdził, że chorej gospodarce polskiej może pomóc jedynie operacja - głębokie chirurgiczne cięcie.

Dla większości społeczeństwa zapoczątkowane reformy oznaczały przede wszystkim szokująco wyższe ceny (uwolnienie cen od ich regulacji przez państwo oznaczało czasem wielokrotny ich wzrost - w marcu 1990 roku podano, że ceny detaliczne przez ostatni rok wzrosły o 1360 proc.) oraz jednoczesne zahamowanie wzrostu płac (głównie przez wprowadzenie tzw. popiwku - podatku od ponadnormatywnych wynagrodzeń: zakład pracy przekraczający wyznaczony przez rząd poziom podwyższania płac musiał odprowadzać restrykcyjnie duży podatek). Łącznie prowadziło to do bardzo wyraźnego spadku płac realnych (o 24 proc. w stosunku do roku poprzedniego) i w efekcie indywidualnego spożycia. Nastąpił spadek produkcji, niespodziewanie duże okazało się bezrobocie.

Okazało się jednak, że to, co nie udawało się władzom w okresie lat osiemdziesiątych - przeprowadzenie radykalnej reformy gospodarki - zostało zapoczątkowane, a biorąc pod uwagę skalę wyrzeczeń większości społeczeństwa i obniżenie stopy życiowej, spotkało się ze zrozumieniem i relatywnie słabymi protestami. Nowe władze, mimo nie w pełni demokratycznej drogi ich wyłonienia, cieszyły się przez pewien czas wyjątkowo dużym poparciem i zaufaniem społecznym; większość społeczeństwa oczekiwała stosunkowo szybkiej poprawy swojego położenia, a ponadto nie orientowała się co do wielkości negatywnych skutków strukturalnych reform gospodarki (zresztą politycy również byli zaskoczeni wysokim bezrobociem, dużo wyższym niż oczekiwane, słabą wydajnością pracy czy wielkością korupcji i trudnościami z wprowadzeniem gospodarki w pełni rynkowej).

Przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych oznaczał dla społeczeństwa, oprócz wspomnianych negatywnych zjawisk, początek dochodzenia do normalności w sferze zaopatrzenia, tzn. do sytuacji, że sklepy są zapełnione towarami i mając odpowiednią ilość pieniędzy można kupić praktycznie wszystko. Szokujące były natomiast ceny, dla wielu ich wysokość oznaczała, że pożądanej rzeczy nie będą w stanie kupić jeszcze długo, a być może nigdy. Wysokość cen była czymś oczywistym z punktu widzenia konieczności równoważenia popytu i podaży (przy istniejącej wcześniej przez lata "nadprodukcji" pieniądza i jednocześnie słabej wydajności gospodarki), ale dla ludzi nawykłych raczej do braku towarów niż do braku pieniędzy na ich zakup - sytuacja taka była trudna do zaakceptowania. Tym bardziej że zaczęły się ujawniać coraz częściej zjawiska patologiczne - korupcja, nadużycia i wielkie afery gospodarcze.

28. rocznica rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu

28 lat temu, 6 lutego 1989 roku, przedstawiciele władzy i solidarnościowej opozycji zasiedli do rozmów przy "Okrągłym Stole". Miały one doprowadzić do porozumienia i wspólnego rozwiązywania konfliktów społecznych. Obrady te zapoczątkowały przemiany polityczne w naszym kraju, a w ich... czytaj więcej

Zmiany w Polsce dokonywały się  równocześnie z przeobrażeniami w otoczeniu międzynarodowym. W jesieni 1989 r. zwanej "jesienią narodów" - doszło do zmian ustrojowych również w innych państwach realnego socjalizmu: na Węgrzech, w Czechosłowacji, NRD, Bułgarii, Rumunii. Zburzony został mur berliński symbolizujący podział  nie tylko  Niemiec,  ale całej Europy, w rok potem dwa państwa niemieckie zjednoczyły się. W Związku Radzieckim pojawiły się silne tendencje odśrodkowe, poszczególne republiki zaczęły ogłaszać swoją niepodległość, w efekcie pod koniec 1991 roku ZSRR został rozwiązany (w jego miejsce powstał luźny sojusz 11 byłych republik - Wspólnota Niepodległych Państw).

Trwał proces rozpadu Układu Warszawskiego (który formalnie rozwiązany został w połowie 1991 roku) oraz Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej  (zlikwidowanej  również w 1991 roku), co doprowadziło do załamania się wymiany gospodarczej między dawnymi państwami członkowskimi.

W takiej sytuacji Polska musiała szukać nowych powiązań i sojuszy. Od początku nowy rząd nawiązał bliską współpracę z Niemcami, a w trakcie wizyty kanclerza RFN, Helmuta Kohla w Polsce, w listopadzie 1989 roku, obie strony zadeklarowały działania na rzecz rozwijania dobrosąsiedzkich stosunków. W rok później, już po zjednoczeniu Niemiec, rząd Kohla podpisał układ uznający granicę na Odrze i Nysie Łużyckiej. Stopniowo Niemcy stały się też największym partnerem gospodarczym Polski. Jednak na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych o przystąpieniu Polski do NATO mówiono jeszcze nieśmiało i dość odległy wydawał się proces integracji ze Wspólnotą Europejską. Początkowo duże nadzieje wiązano raczej z integracją środkowoeuropejską, a skutkiem starań idących w tym kierunku było podpisanie w lutym 1991 roku w Wyszehradzie przez Czecho-Słowację, Polskę i Węgry deklaracji o dążeniu do integracji europejskiej, co dało początek tzw. Grupie Wyszehradzkiej. Co prawda Grupa nie spełniła wiązanych z nią oczekiwań, ale ułatwiła wspólne wystąpienia w sprawie przystąpienia do Paktu Północnoatlantyckiego i Wspólnoty Europejskiej.

Artykuł pochodzi z kategorii: PRL