Kolejną jamę grobową odkryli we wtorek specjaliści IPN w ramach prac ekshumacyjnych prowadzonych od ubiegłego tygodnia w Białymstoku. Prace te mają związek ze śledztwem Instytutu, dotyczącym zbrodni funkcjonariuszy miejscowego UB z lat 1944-54.

Zdjęcie

Prace ekshumacyjne IPN - odkryto kolejną jamę grobową (zdjęcie ilustracyjne) /Stefan Maszewski /Reporter
Prace ekshumacyjne IPN - odkryto kolejną jamę grobową (zdjęcie ilustracyjne)
/Stefan Maszewski /Reporter

Ekshumacje prowadzone są w okolicach cmentarza prawosławnego przy ul. Wysockiego w Białymstoku, na kilku graniczących ze sobą posesjach, w tym na działkach prywatnych.

Przed rokiem przeprowadzono tam sondaże archeologiczne. Chodziło o potwierdzenie informacji z relacji świadków i dokumentów archiwalnych, m.in. raportów wywiadu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość o tym, że w tych miejscach krótko po wojnie, wiosną i latem 1946 roku, pochowano ofiary zbrodni komunistycznych, popełnionych na terenie ówczesnego województwa białostockiego.

Reklama

Historycy IPN zwracali uwagę, że w tym czasie były w tych miejscach okopy. I tam, czasem codziennie, czasem co kilka dni przyjeżdżał samochód, a osoby w mundurach zrzucały do dołów zwłoki, które przysypywano warstwą słomy, a potem piasku.

W sumie odkryto tam dotąd osiem jam grobowych; w ramach prac ekshumacyjnych, które wciąż trwają, odnaleziono w nich do wtorku szczątki dziewiętnastu osób.

Jak powiedział PAP uczestniczący w tych pracach prokurator Radosław Ignatiew z pionu śledczego IPN w Białymstoku, we wtorek odkryto tam jednak kolejną jamę grobową; jeszcze nie wiadomo, szczątki ilu osób się tam znajdują. "Grób wygląda na wieloosobowy" - dodał prok. Ignatiew.

W ramach kilku śledztw IPN w Białymstoku, dotyczących zbrodni funkcjonariuszy UB w tym mieście, wcześniej prowadzone były ekshumacje m.in. na terenie tamtejszego aresztu śledczego.

W kilku etapach prac ekshumacyjnych przeprowadzonych w latach 2013-2015, udało się na terenie dawnego ogrodu przy białostockim areszcie odnaleźć szczątki 385 osób, w tym kobiet i dzieci. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że większość ofiar pochodzi z czasu okupacji niemieckiej. Szczątki pierwszych ofiar udało się już zidentyfikować w oparciu o badania DNA.

Szczątki kilku osób odnaleziono też w trakcie podobnych prac w budynku administracyjnym aresztu, gdzie - według przekazów historycznych - po wojnie wykonywano wyroki śmierci i grzebano niektóre ofiary zbrodni komunistycznych.

Wiosną tego roku podobne poszukiwania IPN przeprowadził również w Bielsku Podlaskim, na posesji gdzie mieścił się po wojnie Urząd Bezpieczeństwa w tym mieście. Odkryto tam szkielety dwóch osób i szczątki trzeciej; prace w Bielsku Podlaskim mają być kontynuowane.

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności