Powstanie i działalność "Solidarności" na początku lat 80. to zdaniem większości Polaków wydarzenie ważne: dla historii Polski (według 90 proc.); dla nich samych i społeczeństwa (76 proc.); regionu (75 proc.) i świata (66 proc.) - wynika z sondażu CBOS.

Zdjęcie

Sierpień 1980: Lech Wałęsa w Stoczni Gdańskiej fot. Jorma Puusa / Lehtikuva /AFP
Sierpień 1980: Lech Wałęsa w Stoczni Gdańskiej fot. Jorma Puusa / Lehtikuva
/AFP

Niemal 35 lat temu, 31 sierpnia 1980 roku, po fali strajków w całym kraju, w Stoczni Gdańskiej podpisano porozumienie gwarantujące m.in. prawo do utworzenia niezależnych, samorządnych związków zawodowych. Wydarzenie to stanowiło początek przemian, które doprowadziły do rozmów Okrągłego Stołu i wyborów parlamentarnych 1989 roku, rozpoczynających transformację ustrojową w Polsce. Przed 35. rocznicą tego wydarzenia CBOS spytał Polaków o rolę, jaką przypisują w historii Polski, świata i generalnie - w życiu Polaków.

90 proc. respondentów oceniło, że powstanie i działalność "Solidarności" w latach 1980-1981 były ważnym wydarzeniem w historii Polski, a dwie trzecie (66 proc.) określiło je mianem przełomowego. Wydarzenie to za ważne dla siebie osobiście i dla przeciętnego Polaka uznało trzy czwarte badanych (76 proc.), w tym niemal połowa (46 proc.) za przełomowe. Równie często (75 proc.) ankietowani sądzą, że powstanie "Solidarności" miało istotne znaczenie dla innych krajów tzw. bloku wschodniego. O doniosłości tych wydarzeń także dla świata przekonanych jest dwie trzecie badanych (66 proc.).

Reklama

Opinie na temat pielęgnowania pamięci tego wydarzenia nie zmieniły się w czasie ostatnich kilku lat. Ponad połowa (57 proc.) uważa, że jest ono dostatecznie upamiętnione; co trzeci (33 proc.) jest niezadowolony z wysiłków włożonych w utrzymywanie pamięci o początkach "Solidarności"; 10 proc. badanych nie ma na ten temat opinii. Niepokój o niedostateczne upamiętnienie tego wydarzenia mniej więcej równie często wyrażają badani we wszystkich grupach wiekowych, za wyjątkiem najmłodszych, którzy znacznie częściej przekonani są o dostatecznym wysiłku w tym zakresie (68 proc). Poglądy polityczne nie różnicują znacząco opinii na ten temat.

Z sondażu wynika, że obecnie Polacy częściej niż w ciągu ostatnich dziesięciu latach przypisują powstaniu niezależnych związków zawodowych pierwszoplanową rolę w przemianach, jakich doświadczyło całe społeczeństwo (wzrost o 7 punktów procentowych od 2010 roku). Szczególną wagę tym wydarzeniom, określając je jako przełomowe, najczęściej przypisują badani najlepiej sytuowani (w rodzinach, których dochody wynoszą przynajmniej 2000 zł per capita - 62 proc.), mieszkańcy największych miast (61 proc.), osoby legitymujące się wykształceniem wyższym (57 proc.) i identyfikujące się z poglądami prawicowymi (57 proc.). Respondenci między 18 a 24 rokiem życia częściej określają to jako ważne niż przełomowe. Natomiast osoby w wieku 45 lat i starsze, które zapewne posiadają osobiste wspomnienia związane z tymi wydarzeniami, w większości uważają powstanie niezależnych związków zawodowych za fakt o historycznym, przełomowym znaczeniu.

Nieco inaczej zmieniły się opinie na temat roli, jaką to wydarzenie odegrało w historii Polski. Przed pięcioma laty, przed 30. rocznicą tego wydarzenia, której towarzyszyło wiele medialnych przedsięwzięć upamiętniających powstanie "Solidarności", odsetek badanych przypisujących mu przełomowe znaczenie był nieco wyższy. Zarówno badani o poglądach prawicowych, jak i lewicowych mają podobne opinie na ten temat i przypisują temu wydarzeniu większą wagę niż ankietowani identyfikujący się z centrum lub niepotrafiący określić się w tych kategoriach. Opinie na temat znaczenia powstania "Solidarności" dla innych krajów dawnego "bloku wschodniego" oraz dla świata niewiele się zmieniły.

Przed pięcioma laty, z okazji 30. rocznicy podpisania porozumienia zapowiadającego legalizację "Solidarności", niemal równie często wskazywano, że rocznica jest ważna dla ludzi starszego pokolenia, jak i działaczy związkowych z lat osiemdziesiątych. Obecnie przeważa pogląd, że rocznica porozumień sierpniowych jest istotna dla starszych Polaków (38 proc., wzrost o 9 punktów procentowych od 2010 roku). Opinię tę częściej niż pozostali wyrażają badani, którzy nie ukończyli 45 lat. Nieco rzadziej niż przed kilkoma laty głoszony jest pogląd, że jest ona ważna przede wszystkim dla związkowców z tego okresu (25 proc., spadek o 5 punktów) lub dla wszystkich Polaków (23 proc., spadek o 3 punkty). Podobnie jak przed pięcioma laty, nieliczni twierdzą, że wydarzenie to nikogo już dziś nie interesuje (8 proc.) lub że nic na ten temat nie wiedzą (3 proc.).

Według CBOS Polacy generalnie uważają powstanie i działalność "Solidarności" na początku lat osiemdziesiątych za ważne dla całego społeczeństwa, historii Polski, regionu, a nawet świata. Jednak kolejna rocznica porozumień sierpniowych, zdaniem większości, jest ważna przede wszystkim dla ludzi starszych i bezpośrednio zaangażowanych w tamte wydarzenia - Polacy, choć doceniają ich historyczną doniosłość, uważają, że wspominanie tamtych wydarzeń nie jest obecnie dla ludzi już tak ważne.

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo, między 1 a 8 lipca, na reprezentatywnej próbie 1044 dorosłych mieszkańców Polski.

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności