Świat ziemian – miniony, lecz wciąż zaciekawiający – w pięknie ilustrowanej antologii wspomnień, dzienników, relacji od końca XIX wieku do 1945 roku. Na czym polegała wyjątkowość tej warstwy? Co budowało jej etos? W czym specyficzne było jej doświadczenie? Dlaczego funkcjonuje nadal jako symbol polskości, do którego chętnie się odwołujemy? Ośrodek KARTA, Polskie Towarzystwo Ziemiańskie, Stowarzyszenie Domus Polonorum i Instytut Pamięci Narodowej serdecznie zapraszają na spotkanie premierowe książki "Czas ziemiaństwa".

Zdjęcie

Ośrodek KARTA zaprasza na spotkanie /materiały prasowe
Ośrodek KARTA zaprasza na spotkanie
/materiały prasowe

Złożona z wielu głosów opowieść wiedzie czytelnika przez dekady, ukazując szczególne doświadczenie ziemian w różnych momentach dziejowych i z różnych punktów widzenia. Są tu więc relacje arystokratów i uboższych ziemian, kresowiaków i mieszkańców dawnej Kongresówki, postaci publicznych i zupełnie nieznanych. Wybrano je z olbrzymiego bogactwa zapisów ze względu na wyjątkowy walor literacki, wyczulenie na szczegół, sprawność obserwacji. Opowieści są na tyle obszerne, że pozwalają poznać autora, zżyć się z nim,  a ich wielość z pojedynczych doświadczeń tworzy pewną całość ziemiańskiego losu.

W pięciu rozdziałach przedstawiono doświadczenia przedstawicieli tej warstwy w kluczowych dla nich momentach ostatniego stulecia. Książkę otwiera opis specyfiki świata ziemiańskiego pod zaborami - u schyłku XIX wieku. Następnie ukazane są przemiany, które przyniosła pierwsza wojna światowa i wojna polsko-bolszewicka oraz kształtujące nową rzeczywistość postanowienia pokojowe. Kolejna część przedstawia podźwiganie się ze zniszczeń wojennych i szukanie sposobu na życie w II Rzeczpospolitej. Rozdział poświęcony drugiej wojnie światowej pokazuje sytuację ziemian pod okupacją niemiecką i sowiecką, w tym ich rolę jako administratorów majątków i zaangażowanie w ruch oporu. Całość zamyka obraz kresu ziemiaństwa po drugiej wojnie światowej w następstwie reformy rolnej i odebrania im dóbr.

Reklama

Tekstom towarzyszą fotografie, będące samodzielnymi "albumami" pokazującymi rodziny ziemiańskie na różnych etapach historii.

Ośrodek KARTA, Polskie Towarzystwo Ziemiańskie, Stowarzyszenie Domus Polonorum i Instytut Pamięci Narodowej serdecznie zapraszają na spotkanie premierowe książki "Czas ziemiaństwa". W dyskusji udział wezmą: prof. Tadeusz Epsztein - historyk (IH PAN), badacz dziejów ziemiaństwa polskiego, Paweł Esse - sekretarz Stowarzyszenia Domus Polonorum, zajmującego się zabytkami i tradycją ziemiańską, właściciel dworu w Somiance, Anna Mieszczanek - autorka cyklu "Powracanie ziemian, współpraca przy powstaniu książki, Anna Richter - autorka wyboru i opracowania, Ośrodek KARTA i Marcin Schirmer - prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego, autor publikacji o tematyce ziemiańskiej. Spotkanie poprowadzi red. Piotr Łoś, członek Zarządu Głównego PTZ Polskie Radio - Radio dla Ciebie. 

Spotkanie odbędzie się 9 stycznia (wtorek), godz. 18.00. w Przystanku Historia, ul. Marszałkowska 21/25 w Warszawie.

Fragmenty publikacji:

Tadeusz Chwalibóg we wspomnieniach z lat 30.: Niektórzy uważali, że posiadanie majątku jest absurdem, jeżeli sprzedaż ziemi i umieszczenie kapitału w banku mogło dać znacznie wyższy dochód [...]. Patrząc na życie jedynie od strony ekonomicznej, na pewno mieli rację. Ja natomiast uważałem, że są jeszcze wartości, wprawdzie niewymierne w gotówce, ale dla wielu cenniejsze niż otwarty rachunek w banku i książeczka czekowa. Całkowita niezależność osobista, możliwość stałego kontaktu z przyrodą, samodzielność w podejmowaniu decyzji, a przede wszystkim radość tworzenia czegoś.

Maria Walewska we wspomnieniach z 1945 roku: Zaraz  też pan Marcinkowski zaczął "urzędowe przemówienie". Coś mówił o wydanej w Lublinie ustawie o reformie rolnej. Fornale stali zbici w milczącą gromadkę. Kupowano oto ich poparcie dla nowego ustroju i rządu za cenę magicznego hasła "ziemia". Nie miałam do nich żalu. Zdawałam sobie sprawę, że ponoszę część społecznej winy za tych ludzi wyrosłych "przy dworze", "bez ojczyzny". Pochodziłam ze środowiska, które przez szereg pokoleń wyrobiło w sobie poczucie odpowiedzialności za wszelkie poczynania społeczne i narodowe. Czułam się głęboko dotknięta nie tym, że zabierano mi majątek - lecz że traktowano nas jak wrogów, wyrzucano poza obręb społeczeństwa polskiego, zmuszano do bierności, że nie mogłam protestować przeciwko ustawie mającej na widoku tylko cele polityczne, a nie dobro wsi i rolnictwa polskiego.

Artykuł pochodzi z kategorii: Aktualności

materiały prasowe