Józef Piłsudski stanął na czele powołanej oficjalnie przez władze austriackie I Brygady Legionów. Legenda „Pierwszej Brygady” zaczynała wkraczać w decydującą fazę.

Zdjęcie

Oficerowie I Brygady Legionów (rok 1915). W środku brygadier Józef Piłsudski oraz m.in. Tadeusz Piskor, Bolesław Długoszowski-Wieniawa, Ignacy Boerner, Zygmunt Sulistrowski, Emil Bobrowski, Konstatnty Dzieduszycki /Biblioteka Narodowa
Oficerowie I Brygady Legionów (rok 1915). W środku brygadier Józef Piłsudski oraz m.in. Tadeusz Piskor, Bolesław Długoszowski-Wieniawa, Ignacy Boerner, Zygmunt Sulistrowski, Emil Bobrowski, Konstatnty Dzieduszycki
/Biblioteka Narodowa

Do tej nominacji Piłsudski był dowódcą 1 Pułku Piechoty Legionu Polskiego. Historię legionową zaczynał 6 sierpnia 1914 r. jako samozwańczy "Komendant wszystkich polskich sił wojskowych", mianowany przez fikcyjny Rząd Narodowy w Warszawie. Tak głosiła odezwa ogłoszona tego dnia w krakowskich Oleandrach przed wyruszeniem Pierwszej Kompanii Kadrowej - stworzonej z oddziałów strzeleckich - do boju o wolną Polskę.

Czy Legiony rzeczywiście były Piłsudskiego? Tajemnica powstania Legionów Polskich w sierpniu 1914 r.

W języku polskim od dłuższego czasu funkcjonuje określenie "Legiony Piłsudskiego". Powtarzamy je niemal bezwiednie i nawet jeśli używamy oficjalnej nazwy tej formacji - "Legiony Polskie" - i tak kojarzymy je przede wszystkim z postacią przyszłego Naczelnika Państwa. Czy jednak... czytaj więcej

Kadrówka obaliła słupy graniczne pod Michałowicami i wkroczyła na teren zaboru rosyjskiego. Rachuby Piłsudskiego na wybuch antyrosyjskiego powstania w dawnym Królestwie Polskim spaliły na panewce.

Reklama

Wydawało się, że cała eskapada Komendanta do Kongresówki rychło zgaśnie, ale wtedy wkroczyli do akcji wytrawni galicyjscy politycy. Szef Koła Polskiego w parlamencie wiedeńskim, prezydent Krakowa Juliusz Leo, przemyślnymi zabiegami uzyskał zgodę na utworzenie Legionów: Zachodniego w Krakowie i Wschodniego we Lwowie (który niebawem uległ rozformowaniu, a w przyszłości dał podstawę do powołania II Brygady).

Werbunek w Krakowie i patriotyczne wsparcie finansowe, jakiego Legionom udzielili mieszczanie dawnej stolicy Polski innych galicyjskich miast, spowodowały, że Piłsudskiemu nie brakowało rekrutów, a jego wojsko było dobrze wyekwipowane. Sprawiali się też Legioniści wyśmienicie w potyczkach i bojach z Rosjanami nad Nidą, pod Laskami, Anielinem i Krzywopłotami. Podziw wzbudził również manewr Piłsudskiego przedarcia się do Krakowa przed nacierającymi wojskami carskimi i przedostanie się oddziałów legionowych na Podhale.

15 listopada 1914 r. arcyksiążę Fryderyk podpisał awans Piłsudskiego na brygadiera Legionu Polskiego. W ten sposób przyszły Naczelnik Państwa uzyskał swój pierwszy oficjalny stopień wojskowy. Kolejny nadała mu już wolna Rzeczpospolita, nadając Komendantowi tytuł Pierwszego Marszałka Polski.

19 grudnia 1914 r. Józef Piłsudski objął dowództwo I Brygady Legionów.

Wypowiadając się dwa dni później w Wiedniu do członków Naczelnego Komitetu Narodowego, tak Piłsudski podsumował pierwsze miesiące walk o niepodległą Polskę:

Bitwa pod Łowczówkiem: Krwawe święta 1. Brygady Legionów

Święta Bożego Narodzenia stały się przed 100 laty swego rodzaju kamieniem milowym w historii odradzającego się Wojska Polskiego: w tych dniach 1. Brygada Legionów Polskich stoczyła krwawą bitwę pod Łowczówkiem. I choć już wcześniej oddziały pod komendą Józefa Piłsudskiego nieraz stykały się z... czytaj więcej

"Być może jestem romantykiem, być może, że dlatego, iż nigdy nie byłem zwolennikiem pracy organicznej, wszedłem w tę wojnę. Ale porwało mnie w niej coś wielkiego i to, że otworzyła się możność czynu polskiego. Byłem w tym tylko wyrazicielem tego w Polsce, co się dusiło w atmosferze niewoli. Dzięki tej części, która postawiła pierwsze wojenne kroki, mogliśmy pociągnąć za sobą choć część narodu. Trzeba było bowiem, aby to, co było szaleństwem, stało się także rozumem polskim. Ten głos, ta odpowiedź na nasze zbrojne wezwanie odezwała się z kraju, który z dawna wolności zakosztował, nie z kraju niewoli, nie z zaboru rosyjskiego. W Galicji znaleźliśmy poparcie i zrozumienie" (za: "Polski wir I wojny" Ośrodek Karta, Warszawa 2014).

Jego wystąpienie tak skomentował Jan Hupka, polski poseł do parlamentu austriackiego: "Piłsudski zachwycił nas wszystkich. (...) Hetman wojsk naszych, koło którego czynów gromadzą się już legendy! (...) Objął nas powiew najszczytniejszego romantyzmu. Odżyła przed nami dawna Polska, rycerska i ułańska. Zdawało się, że to Dąbrowski lub książę Józef wstał z grobu" (za: Joanna Wieliczka-Szarkowa "Józef Piłsudski 1867-1935. Wszystko dla Niepodległej" Wydawnictwo AA, Kraków 2015).

Następnego dnia podkomendni Brygadiera rozpoczęli heroiczny, czterodniowy bój pod Łowczówkiem. Dowodził nimi w zastępstwie Komendanta "Szef" - pułkownik Kazimierz Sosnkowski.

NH

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza