20 marca 1921 roku w 22 powiatach Górnego Śląska przeprowadzono plebiscyt w sprawie przynależności państwowej tych terenów.

Zdjęcie

Propagandowa pocztówka polska wydawana w okresie plebiscytu, piętnujące terror niemiecki na Śląsku. Autorem pocztówki był Stanisław Ligoń /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Propagandowa pocztówka polska wydawana w okresie plebiscytu, piętnujące terror niemiecki na Śląsku. Autorem pocztówki był Stanisław Ligoń
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

O przeprowadzeniu plebiscytu, który miał rozstrzygnąć o podziale pruskiego przed I wojną światową Górnego Śląska między Niemcy i Polskę, zdecydowała w czerwcu 1919 roku Konferencja Wersalska. Jednocześnie wraz z powstaniem niepodległej Polski w 1918 roku, na Śląsku rosła polska świadomość narodowa, brutalnie tłumiona przez niemieckie wojsko i administrację.

Zanim 20 marca 1921 roku przeprowadzono plebiscyt, na Górnym Śląsku doszło do dwóch powstań: w 1919 roku i 1920 roku. W efekcie drugiego powstania śląskiego, zatamowanego przez alianckie siły rozjemcze stacjonujące na Górnym Śląsku, niemiecką policję plebiscytową zastąpiono mieszaną: polsko-niemiecką. Nie uspokoiło to jednak sytuacji, wciąż trwały starcia, a liczba ofiar dochodziła nawet do kilku dziennie.

Reklama

Ostatecznie w plebiscycie uczestniczyło 96,5 proc. osób z obszaru plebiscytowego. Obszar ten obejmował ok. 10,8 tys. km kw. - powiaty bytomski, katowicki, gliwicki, strzelecki, opolski, lubliniecki, kozielski, rybnicki, pszczyński, tarnogórski, kluczborski, głubczycki i część powiatu prudnickiego. Mieszkało tam ok. 1,9 mln ludzi, z których ok. 60 proc. używało na co dzień języka polskiego (dane niemieckie).

Zdjęcie

Plebiscyt na Śląsku. Artyleria francuska w Katowicach /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Plebiscyt na Śląsku. Artyleria francuska w Katowicach
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego


W plebiscycie mogły głosować wszystkie osoby w wieku powyżej lat 20, które mieszkały lub urodziły się na obszarze plebiscytowym - łącznie ok. 1,220 tys. osób. Frekwencja wyniosła 96,5 proc.

Dzięki zabiegom rządu niemieckiego w głosowaniu mogły wziąć udział osoby, które urodziły się na terenie plebiscytowym, a potem z niego wyemigrowały. Niemcy ściągnęły 182 tys. tzw. emigrantów, Polska - 10 tys. Łącznie takie osoby stanowiły 19,3 proc. głosujących.

Zdjęcie

Plebiscyt na Śląsku - grupa emigrantów polskich z Nadrenii biorących udział w plebiscycie /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Plebiscyt na Śląsku - grupa emigrantów polskich z Nadrenii biorących udział w plebiscycie
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Za przynależnością do Polski głosowało 40,3 proc. ludności. Wśród przyczyn tego wyniku wymienia się przewagę ludności niemieckiej na znacznej części obszaru plebiscytowego, a także dopuszczenie udziału emigrantów i m.in. zwożenie ich na głosowanie specjalnymi pociągami przez obie strony (z Polski w mniejszym zakresie).

Niektórzy niemieccy historycy uważają, że z Polski na plebiscyt dotarło w ten sposób ok. 50 tys. osób - wiele z nich jednak, choć w pruskim spisie powszechnym w 1910 r. deklarowało się jako polskojęzyczne, miało zagłosować ostatecznie za Niemcami.

O interpretacji wyników plebiscytu decydowała Międzysojusznicza Komisja Plebiscytowa. Tymczasem trudne warunki materialne i bezrobocie wzmogły niezadowolenie mieszkańców regionu. Wybuchły strajki, które 2 maja przekształciły się w strajk generalny na wieść o niekorzystnych dla Polski decyzjach Komisji. Tego samego dnia rozpoczęło się trzecie powstanie śląskie.

Zdjęcie

Polski plakat propagandowy wydany w okresie plebiscytu na Śląsku /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Polski plakat propagandowy wydany w okresie plebiscytu na Śląsku
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego


Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

INTERIA.PL/PAP