Obawiający się o nienaruszalność zachodniej granicy Polski w obliczu zjednoczenia Niemiec, premier Tadeusz Mazowiecki prowadził skomplikowaną grę.

Zdjęcie

Wojska sowieckie zostaly wycofane z Polski w 1993 roku /Jerzy Bergman /East News
Wojska sowieckie zostaly wycofane z Polski w 1993 roku
/Jerzy Bergman /East News

Choć zarówno Republika Federalna Niemiec, jaki Niemiecka Republika Demokratyczna, uznały zachodnią granicę wówczas ludowej Polski, to perspektyw zjednoczenia Niemiec stawiała tą kwestię w nowej perspektywie. Niepokojący był zwłaszcza fakt pominięcia w programie zjednoczeniowym Helmuta Kohla sprawy granicy z Polską.

Z tego powodu premier Tadeusz Mazowiecki musiał podjąć ryzykowną grę. 21 lutego 1990 roku stwierdził, że wciąż stacjonujące w Polsce wojska sowieckie powinno pozostać na naszym terytorium, aż do czasu zagwarantowania nienaruszalności zachodniej granicy przez jednoczące się Niemcy.

Reklama

W przeprowadzonej dwa dni później rozmowie telefonicznej z Kohlem, Mazowiecki zażądał obecności Polski podczas zjednoczeniowej konferencji z udziałem Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Związku Sowieckiego oraz dwóch państw niemieckich.

"My musimy w tym brać udział. To nie może być powtórzenie Jałty, my nie możemy być obecni per procura. Musimy być obecni sami" - powiedział niemieckiemu politykowi.

Mazowiecki dopiął swego, a Polskę podczas rozmów zjednoczeniowych reprezentował minister spraw zagranicznych Krzysztof Skubiszewski. Natomiast kwestia wycofania wojsk sowieckich z Polski została podjęta we wrześniu 1990 roku. Tymczasem Węgry i Czechosłowacja prowadziły negocjacje w tej sprawie już od kilku miesięcy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza