W wyniku ofensywy polskiej armii, wzmocnionej siłami generała Józefa Hallera, Ukraińcy zostali zmuszeni do zakończenia oblężenia Lwowa.

Zdjęcie

Generał Józef Haller (drugi z prawej) z żołnierzami /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Generał Józef Haller (drugi z prawej) z żołnierzami
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Walki o Lwów to jeden z najdramatyczniejszych epizodów wojny polsko-ukraińskiej lat 1918-1919. Oblężenie miasta przez siły ukraińskie zakończyło się 22 maja 1919 roku, kiedy to zagrożenie okrążeniem Ukraińcy musieli odejść spod Lwowa.

Próby rozerwania okrążenia miasta zaczęły się jeszcze w marcu 1919 roku, ale po kilku tygodniach działania polskiej armii zostały wstrzymane. Padł bowiem rozkaz, by z ostateczną ofensywą poczekać aż do przybycia do Polski stacjonującej we Francji Armii Hallera.

Reklama

Rozpoczęcie natarcia polskich oddziałów, wzmocnionych świetnie wyposażonymi żołnierzami generała Hallera, zaplanowano na 14 maja. Tymczasem Ukraińcy uprzedzili Polaków i 8 maja zdobyli Dołhobyczów.

Sukcesy armii ukraińskiej trwały krótko. Kontratak Polaków zmusił Ukraińców do wycofania się. Jeszcze większy efekt wywołała zaplanowana ofensywa. Do 21 maja Polacy zajęli Borysławsko-Drohobyckie Zagłębie Naftowe. Z tego powodu dzień później Ukraińcy, zagrożeni okrążeniem, zwinęli oblężenie Lwowa. Trwało ono sześć miesięcy.

Dalsze ewentualne sukcesy wojsk polskich zastopowały mocarstwa zachodnie. Obradujące na konferencji pokojowej w Paryżu państwa uznały Polaków broniących Lwowa za agresorów i nakazały wstrzymanie ofensywy. Co więcej, amerykański prezydent Woodrow Wilson zagroził nawet odsunięciem polskiej delegacji od obrad decydujących o kształcie powojennej Europy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza