24 października 1942 roku tuż po godzinie 19 do wnętrza przeznaczonej wyłącznie dla Niemców warszawskiej kawiarni Café Club wrzucono wiązkę granatów. Celami ataków były również restauracja Mitropa oraz drukarnia gadzinówki "Nowy Kurier Warszawski". Były to odwety za egzekucję więźniów Pawiaka.

Zdjęcie

Nowy Świat widziany z gmachu Banku Gospodarstwa Krajowego /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Nowy Świat widziany z gmachu Banku Gospodarstwa Krajowego
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Gdy w nocy z 15 na 16 października 1942 roku Niemcy zamordowali 50 przetrzymywanych w Pawiaku Polaków, głównie żołnierzy Gwardii Ludowej i działaczy Polskiej Partii Robotniczej, dowództwo główne komunistycznej partyzantki podjęło decyzję o akcji odwetowej.

Zamachy, bo zaplanowano ataki na przeznaczone wyłącznie dla Niemców kawiarnię Café Club i restaurację Mitropa oraz drukarnię polskojęzycznej gadzinówki "Nowy Kurier Warszawski", miały przeprowadzić oddziały dowodzone przez Jana Strzeszewskiego ps. Wiktor.

Reklama

1 lutego 1944 r. Zamach na gen. Franza Kutscherę – dowódcę SS i policji na dystrykt warszawski

Rozkaz zabicia Kutschery wydał szef Kedywu płk. Emil Fieldorf na podstawie decyzji Kierownictwa Walki Podziemnej. Kutschera odpowiadał za masowe egzekucje, łapanki na ulicach i wprowadzenie odpowiedzialności zbiorowej za wszelkie akcje skierowane przeciwko okupantowi. czytaj więcej

Do ataku na znajdującą się na rogu Alej Jerozolimskich i Nowego Światu kawiarnię Café Club wyznaczony został Roman Bogucki ps. Suchy. Oficerowi sztabu Gwardii Ludowej pomagać mieli bojowcy z warszawskiego Powiśla. Nie stawili się jednak na miejsce zbiórki, a zastąpili ich Tadeusz Findziński ps. Olek oraz Jerzy Duracz ps. Jurek.

Dalej akcja poszła zgodnie z planem. Przez okna wystawowe lokalu wrzucone wiązki granatów, które raniły kilku gości Café Club. Ofiar śmiertelnych - wbrew gwardyjskiej propagandzie - nie było. Tuż po ataku zamachowcy zostali ostrzelani przez niemieckich żołnierzy, ale zdołali się wycofać bez strat.

Dodajmy, że akcja komunistycznego podziemia została potępiona przez Armię Krajową i oceniona jako niepotrzebna i bezmyślna. Polskie Państwo Podziemne stało bowiem na stanowisku nieprowokowania Niemców akcjami, które - poza rozgłosem - nie przynosiły wymiernych efektów.

Trzeba też zaznaczyć, że mord na 50 Polakach był odwetem za akowską akcję "Wieniec" przeciwko niemieckiemu transportowi kolejowemu, którą przeprowadzono w nocy z 7 na 8 października. Niemcy uznali, że odpowiedzialnymi za nią są komuniści i w ramach krwawych represji zamordowali głownie komunistycznych więźniów Pawiaka.

(arwr)

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:Gwardia Ludowa | zamachy