Pod hasłami "Potępiamy warchołów i wichrzycieli" czy "Udzielamy pełnego poparcia towarzyszowi Gierkowi" przetoczyły się przez ludową Polskę propagandowe spędy zorganizowane przez partię. Wzięły w nich udział setki tysięcy osób.

Zdjęcie

Edward Gierek i Piotr Jaroszewicz: "Polska ostatnich dni czerwca 1976 roku powiedziała polityce partii TAK" /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Edward Gierek i Piotr Jaroszewicz: "Polska ostatnich dni czerwca 1976 roku powiedziała polityce partii TAK"
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

Po gwałtownych Wydarzeniach Radomskich miała miejsce konferencja Edwarda Gierka, Piotra Jaroszewicza, Edwarda Babiucha i Jana Szydlaka. Jej efektem były rozmowy pierwszego sekretarza KC PZPR z pierwszymi sekretarzami wojewódzkimi i organizacja masowych imprez, na których miano zamanifestować poparcie dla Gierka i partii.

Radomski czerwiec 1976 roku: Zomowskie "ścieżki zdrowia"

1000 osób zwolniono z pracy, a około 300 uczestników radomskiego protestu robotniczego w czerwcu 1976 roku przeszło tak zwane "ścieżki zdrowia" i zostało skazanych. Kilka miesięcy potem powstał Komitet Obrony Robotników. W tym roku mija 40 lat od tamtych wydarzeń. czytaj więcej

Na spędy przybyły tłumy: w Katowicach było to według szacunków 200 tysięcy osób, w Poznaniu 120 tysięcy, a w Warszawie 100 tysięcy. Propagandowe demonstracje odbyły się również w Krakowie, Gdańsku, Szczecinie, Wrocławiu, Łodzi i Radomiu. W ich trakcie potępiono "warchołów i wichrzycieli" z Ursusa i Radomia. W tym ostatnim mieście zapewniano, że "pracą i patriotyczną postawą przywrócimy dobre imię miasta".

Reklama

"Polska ostatnich dni czerwca 1976 roku powiedziała polityce partii 'TAK'. Przeciw praktyce uczciwej rzetelnej debaty wystąpili ludzie, którzy w nieodpowiedzialny sposób zakłócili tok dyskusji, spowodowali przerwy w pracy, doprowadzili do incydentów, stworzyli okazję do pospolitych rabunków" - grzmiała władza.

W trakcie przemówienia Gierka w Katowicach wystąpienie przerywano okrzykami: "Gierek-Partia", "Partia-Polska", "Polska-Gierek".

"Trudno przypuszczać, by wiece te przywróciły władzom nadszarpnięty wizerunek" - ocenia doktor Daria Nałęcz w "Kartkach z PRL".

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza

Więcej na temat:Edward Gierek