Choć wina Niemców była bezsporna, okupanci próbowali zrzucić winę za podpalenie Synagogi Wielkiej w Katowicach na Polaków.

Zdjęcie

Synagoga Wielka w Katowicach. Początek XX wieku /Reprodukcja z archiwum FORUM /Agencja FORUM
Synagoga Wielka w Katowicach. Początek XX wieku
/Reprodukcja z archiwum FORUM /Agencja FORUM

Wznoszona przez cztery lata i wzorowana na berlińskiej bożnicy, Synagoga Wielka w Katowicach została otwarta w 1900 roku. Budowa kosztowała 500 tysięcy marek. Już rok po otwarciu w świątyni odbył się Światowy Kongres Syjonistyczny.

Kres synagogi nadszedł wraz z wybuchem II wojny światowej. 4 września 1939 roku, zatem już dzień po wkroczeniu do Katowic, Niemcy podpalili Synagogę Wielką. Winę zrzucono na Polaków, którzy mieli bronić się w świątyni przed Wehrmachtem i spowodować pożar synagogi. Tak przynajmniej donosił niemiecki "Kattowizer Zeitung".

Reklama

W rzeczywistości bożnica została podpalona przez Niemców. Co więcej, przybyłe na miejsce zastępy straży pożarnej nie gasiły świątyni, a jedynie pilnowały, bo ogień się nie rozprzestrzeniał. Gdy ogień zgasł, Niemcy zaczęli przeszukiwać zgliszcza Synagogi Wielkiej w poszukiwaniu kosztowności. Nie znaleziono nic poza nadpalonymi zwojami Tory.

Po wszystkim Niemcy nakazali lokalnej gminie żydowskiej rozebranie ruin budowli na własny koszt.

Obecnie na miejscu Synagogi Wielkiej w Katowicach znajduje się Plac Synagogi. Na umieszczonym tam pomniku umieszczono napis w językach polskim i hebrajskim: "Dla uczczenia pamięci Żydów, mieszkańców Katowic - zgładzonych przez niemieckiego okupanta w latach 1939−1945".

Zdjęcie

Synagoga Wielka w Katowicach. Zdjęcie z 1916 roku /Reprodukcja z archiwum FORUM /Agencja FORUM
Synagoga Wielka w Katowicach. Zdjęcie z 1916 roku
/Reprodukcja z archiwum FORUM /Agencja FORUM

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza