Jedną z pierwszych organizacji konspiracyjnych, utworzonych po najeździe Niemiec na Polskę we wrześniu 1939 r., była Komenda Obrońców Polski.

Zdjęcie

Lublin pod okupacją niemiecką, 1939. Oddział Wehrmachtu na placu Litewskim /Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego
Lublin pod okupacją niemiecką, 1939. Oddział Wehrmachtu na placu Litewskim
/Z archiwum Narodowego Archiwum Cyfrowego

W końcu września 1939 r. w zaatakowanej przez Niemcy, a następnie ZSRR Polsce było już tylko kilka punktów oporu, które prowadziły walkę przeciwko armii niemieckiej.

Broniła się Warszawa, która skapitulowała dopiero 28 września, Modlin poddany Niemcom 29 września, do 2 października obronę prowadził Hel. Walczyła Samodzielna Grupa Operacyjna "Polesie" gen. Franciszka Kleeberga, do której dołączyły dowodzone przez gen. Wilhelma Orlika-Rückemanna i bijące się wcześniej z Armią Czerwoną oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza. SGO "Polesie" ostatnią bitwę stoczyło 2-6 października pod Kockiem, a po podpisaniu kapitulacji jego dowódcy trafili do niewoli niemieckiej.

Reklama

Wrzesień 1939. Walki grupy KOP gen. Wilhelma Orlik– Rückemanna z Armią Czerwoną

Wojna obronna 1939 roku jest jedną z największych klęsk w naszej historii. Po zaledwie dwudziestu latach od odzyskania niepodległości, młode państwo musiało stawić czoła dwóm wrogom. Większość z nas pamięta o walkach żołnierzy Westerplatte, o obrońcach Warszawy czy Helu, wciąż jednak mało mówi... czytaj więcej

Jeden z bohaterów tej walki, gen. Wilhelm Orlik-Rückemann był bardzo barwną postacią, Polakiem pochodzenia żydowskiego. W sierpniu 1914 r. przerwał studia i wstąpił do Legionów. 4 listopada 1918 r. wstąpił do Wojska Polskiego, w którego szeregach walczył w czasie wojny polsko-sowieckiej, a następnie pozostał jako zawodowy oficer, robiąc błyskotliwą karierę.

W 1932 r. Orlik-Rückemann awansował do stopnia generała brygady. W 1938 r. został zastępcą dowódcy Korpusu Ochrony Pogranicza, a w przeddzień agresji Niemiec objął dowództwo tej formacji. W czasie wojny obronnej 1939 r. ochraniał wschodnią granicę Polski.

Po agresji ZSRR 17 września 1939 r. przez kilka dni kierował beznadziejną walką, a następnie zebrał oddziały KOP i na ich czele zaczął się przedzierać w kierunku Warszawy. Po drodze w nocy z 27 na 28 września zgrupowanie gen. Orlik-Rückemanna odbiło z rąk Armii Czerwonej Szack, zaś w trakcie dalszego marszu, 1 października, zostało pod Wytycznem zaatakowane przez Sowietów i po całodniowej walce rozwiązane, a następnie wielu żołnierzy KOP przedarło się małymi grupami w kierunku Grupy Operacyjnej "Polesie".

Wilhelm Orlik-Rückemann jeszcze w okolicach Włodawy wezwał do siebie majora Bolesława Studzińskiego, byłego peowiaka, któremu polecił zorganizowanie konspiracyjnej organizacji pod taką nazwą, by skrót pozostał "KOP". Zgodnie z tymi wskazówkami organizacja przyjęła nazwę Komenda Obrońców Polski. Gen. Orlik-Rückemann przekazał następnie mjr. Studzińskiemu resztę kasy Dowództwa KOP. Sam przedarł się do Warszawy, gdzie się ukrywał i organizował redakcję pisma podziemnego "Polska Żyje".

Zainicjowana przez szefa KOP organizacja miała mieć charakter wojskowy i korzystać z wzorców konspiracji z okresu I wojny światowej. Studziński już z Włodawy skierował ochotników do tworzenia komórek organizacji w znanych im rejonach Polski - na Lubelszczyźnie, w Kieleckiem, w okolicach Warszawy. Kiedy powrócili oni w strony rodzinne, zaczęli gromadzić wokół siebie zaufanych ludzi, głównie w oparciu o przedwojenne Przysposobienie Wojskowe.

W czasie pobytu w Warszawie gen. Orlik-Rückemann miał kontakt z gen. Michałem Karaszewiczem-Tokarzewskim, który był pełnomocnikiem rządu RP do tworzenia konspiracji pod okupacją niemiecką i właśnie starał się sformować cywilną, polityczną reprezentację kraju. Widywał się też z prezydentem Warszawy Stefanem Starzyńskim.

Wilhelm Orlik-Rückemann planował wyjazd z okupowanego kraju i czekał na potrzebne mu fałszywe dokumenty. W tym czasie skontaktował Bolesława Studzińskiego z gen. Tokarzewskim, któremu podporządkował nowy KOP. Skontaktował go też z Organizacją Orła Białego, z jej komendantem głównym Kazimierzem Plutą-Czachowskim "Gołdynem". Sam, jeszcze na początku października, wyjechał na Litwę, a stamtąd do Szwecji i wreszcie Wielkiej Brytanii.

Studziński został komendantem głównym Komendy Obrońców Polski i przyjął pseudonimy: "Marcin Zosik Danecki", "Bogdan Nitecki" i "Marian". Na początku października 1939 r. wydał instrukcję, z której wynikało, że buduje organizację ogólnopolską o charakterze wojskowym. Na swoją siedzibę obrał Lublin. Pod jego kierownictwem organizacja szybko się rozrastała, głównie w środowisku wojskowych i nauczycieli oraz harcerzy i harcerek.

16 marca 1942 r. Akcja Reinhard: Deportacja lubelskich Żydów do obozu zagłady w Sobiborze

Wywiezieniem Żydów z lubelskiego getta do obozu zagłady w Bełżcu Niemcy rozpoczęli Akcję Reinhard. W ten sposób naziści zapoczątkowali realizację zbrodniczego Endlösung der Judenfrage w Generalnym Gubernatorstwie. czytaj więcej

10 października 1939 r. wyszedł już pierwszy numer pisma "Polska Żyje". Początkowo drukowano je w Lublinie przy ul. Bychawskiej, potem prawdopodobnie pod Lublinem. Centralny punkt kolportażu znajdował się w Lublinie. Kolportaż pisma, prowadzony w małych grupach, stał się pierwszym stopniem wtajemniczenia, po którym proponowano wstąpienie do organizacji. W ramach organizacji zajmowano się też gromadzeniem broni pozostałej po wrześniowych walkach.

Zebranie organizacyjne okręgu lubelskiego KOP odbyło się w mieszkaniu nauczyciela Władysława Chrostowskiego przy ul. Pochyłej 5. Dowódcą okręgu lubelskiego został Wincenty Staniszewski-Dutkiewicz "Polikowski", a jego szefem sztabu Michał [Władysław?] Chrostowski "Błysk". Komendantem obwodu Lublin-miasto został Piotr Bytys "Mirski". Organizatorem KOP w Kraśniku był adwokat Aksentowicz. Łączniczkami zostały siostry Apolonia i Grażyna Chrostowskie, córki Władysława. One też redagowały pismo "Polska Żyje" razem z Borysem Ogrodnikiem, Antonim Chmielnickim, Antonim Przybylskim, Feliksem Kromerem i innymi.

W październiku 1939 r. KOP połączyła się z inną organizacją podziemną, działającą w Warszawie Gwardią Ludową, której komendantem był Henryk Borucki "Czarny", przed wojną żołnierz KOP, a we wrześniu 1939 r. uczestnik obrony Warszawy. Borucki został komendantem okręgu warszawskiego, a także wszedł w skład redakcji "Polska Żyje". W tym czasie w całym kraju zaczęły też powstawać struktury Służby Zwycięstwu Polski, organizowanej przez ger. Karaszewicza-Tokarzewskiego.

W kwietniu 1940 r. w Lublinie przedwcześnie zmarł mjr Studziński i następnym komendantem KOP został Henryk Borucki "Czarny", aresztowany przez Gestapo w styczniu 1941 r. Uciekł on z rąk Niemców w 1942 r., a następnie - po kilku ucieczkach i aresztowaniach, w 1943 r. został komendantem głównym Polskiej Armii Ludowej.

Aresztowania, które dotknęły KOP na przełomie 1940 i 1941 r. poważnie osłabiły organizację. Uwięziony został nie tylko Borucki, ale również wielu działaczy lubelskich. Wszyscy byli o okrutny sposób torturowani, a Gestapo w trakcie śledztwa dokonało nawet ekshumacji grobu Bolesława Studzińskiego w celu identyfikacji.

Wśród aresztowanych byli członkowie rodziny Chrostowskich. W dniu 8 maja 1941 r. został aresztowany nauczyciel Władysław Chrostowski (zginął w 1941 r. w obozie Auschwitz) z córką Grażyną, poetką (rozstrzelana 18 IV 1942 r. w Ravensbrück). W ręce Gestapo trafiła też studentka Apolonia Chrostowska (rozstrzelana 18 IV 1942 r. w Ravensbrück).

Po aresztowaniu Boruckiego organizacja właściwie pozostała bez dowództwa. Zastępujący go "Kopiec" lub "Kopeć" podczas jego nieobecności opuścił szeregi organizacji. Wtedy na wakujące stanowisko został skierowany i objął je w lutym 1942 r. major Andrzej Rzewuski "Abrek". Był on wcześniej oficerem KG ZWZ i już pod koniec 1941 r. został wyznaczony do przeprowadzenia scalenia KOP z ZWZ.

Komenda Obrońców Polski miał strukturę typową dla związków o charakterze wojskowym. Na czele znajdowała się Komenda Główna z wydziałami, którym podlegały cztery inspektoraty, w tym jeden na ziemiach wcielonych do III Rzeszy. Inspektoraty zostały podzielone na okręgi, a te na obwody. Na początku 1942 r. został zorganizowany okręg zabużański, obejmujący ziemie polskie pod okupacją sowiecką. W obwodach zorganizowano grupy i oddziały bojowe do prowadzenia dywersji, sabotażu i wywiadu. W październiku 1940 r. przy KOP został utworzony Wydział Akcji Młodzieżowych, który przygotowywał program dla dwóch grup wiekowych: 12-15 lat i 15-18 lat.

Organizacja utrzymywała się ze składek członków, ofiar obywatelskich, a pod koniec 1940 r. wydrukowała i wprowadziła do sprzedaży kalendarzyk na rok 1941. Zawierał on pierwodruk "Dekalogu Polaka" autorstwa Zofii Kossak-Szczuckiej.

Na początku 1942 r. środowisko KOP powołało organ cywilny - Radę Główną, która na posiedzeniach odbytych w dniach 1 i 15 luty 1942 r. podjęła decyzję o wcieleniu z dniem 26 lutego 1942 r. KOP do "Sił Zbrojnych w Kraju", jak określano ZWZ, który na tym etapie występował jako Polski Związek Powstańczy. Określono wtedy warunki przekazania wszystkich jednostek i rozpoczęto akcję scaleniową, która trwała jeszcze w grudniu 1942 r.

Anna Grażyna Kister

-----------------

Dekalog Polaka

Zofia Kossak-Szczucka

Jam jest Polską, Ojczyzną twoją, ziemią Ojców, z której wzrosłeś. Wszystko, czymś jest, po Bogu, mnie zawdzięczasz.

1.      Nie będziesz miał ukochania ziemskiego nade mnie.

2.      Nie będziesz wzywał imienia Polski dla własnej chwały, kariery, albo nagrody.

3.      Pamiętaj, abyś Polsce oddał bez wahania majątek, szczęście osobiste i życie.

4.      Czcij Polską, Ojczyznę twoją, jak matkę rodzoną.

5.      Z wrogami Polski walcz wytrwale do ostatniego tchu, do ostatniej kropli krwi w żyłach twoich.

6.      Walcz z własnym wygodnictwem i tchórzostwem. Pamiętaj, ze tchórz nie może być Polakiem.

7.      Bądź bez litości dla zdrajców imienia polskiego.

8.      Zawsze i wszędzie śmiało stwierdzaj, że jesteś Polakiem.

9.      Nie dopuść, by wątpiono w Polskę.

10.  Nie pozwól, by ubliżano Polsce, poniżając Jej wielkość i Jej zasługi, Jej dorobek i Majestat.

11.  Będziesz miłował Polskę pierwszą po Bogu miłością. Będziesz Ją miłował więcej niż siebie samego.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska walcząca