Podczas zjazdu partii, którego gościem był między innymi nowy przywódca Związku Sowieckiego Michaił Gorbaczow, wybrano nowe władze i przyjęto "Program PZPR" sięgający planami aż do roku 2000.

Zdjęcie

Gościem X Zjazd PZPR był Michaił Gorbaczow /AFP
Gościem X Zjazd PZPR był Michaił Gorbaczow
/AFP

X Zjazd Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej zakończył się 3 lipca 1986 roku. Spotkanie przedstawicieli władzy ludowej odbywało się w trudnych dla partii czasach. Jak  można przeczytać w "Polskiej wielkiej księdze historii", obrady "wykazały głęboki kryzys wewnątrz partii". Znamienny był również fakt, że w 1986 roku liczba członków PZPR spadła do 2,1 mln osób.

Na zjeździe wybrane zostały nowe władze partii. Obserwatorzy obrad zwrócili uwagę, że w najwyższej hierarchii PZPR poza Wojciechem Jaruzelskim znalazło się trzech generałów: Józef Baryła, Czesław Kiszczak i Florian Siwicki. Jak pisał profesor Jerzy Eisler w "Kronice PRL", "wszyscy oni uchodzili za ludzi w pełni oddanych pierwszemu sekretarzowi".  

Reklama

W składzie Biura Politycznego KC znalazł się były członek "Solidarności" i przewodniczący OPZZ Alfred Miodowicz, co dla niektórych komunistów stanowiło zaskoczenie.

11 września 1986 r. Amnestia dla więźniów politycznych

Generał Czesław Kiszczak zwalnia z więzienia osoby skazane i aresztowane za „przestępstwa i wykroczenia przeciwko państwu i porządkowi publicznemu”. Nie oznacza to, że na wolność wypuszczono wszystkich więźniów politycznych. czytaj więcej

W trakcie zjazdu przyjęto "Program PZPR". Był to pierwszy tego typu dokument w historii partii. Zawierał on nie tylko plan działania na lata 1986-1991, ale też wybiegał na kilkanaście lat do przodu, określając założenia społeczno-gospodarcze aż do roku 2000.

Charakteryzujący X Zjazd PZPR Rakowski ocenił, że "partia wytraciła dynamikę", a zjazd "nie był ożywiony duchem nowatorstwa. W odróżnieniu od IX Zjazdu, ten pozostawał pod ścisłą kontrolą aparatu i instancji partyjnych. Partia stanęła w miejscu, okopała się na zdobytych pozycjach i nie zamierzała pójść dalej".

Artykuł pochodzi z kategorii: Kartka z kalendarza