W roku 1998 rząd przygotowywał cztery reformy zapowiadane w programie wyborczym AWS i dotyczące administracji terytorialnej, systemu oświaty, ubezpieczeń społecznych i służby zdrowia.

Najwięcej dyskusji wywołała kwestia w istocie drugorzędna, a więc liczba województw i wybór tych, które mają przestać istnieć oraz sprawa granic nowo utworzonych jednostek. Warto tu przypomnieć, że do 1975 roku Polska podzielona była na 17 województw i istniały powiaty oraz gromady, w 1975 zlikwidowano powiaty i wprowadzono dwustopniowy podział administracyjno-terytorialny - 49 województw, podzielonych na gminy, od 1990 roku stanowiące podstawową jednostkę samorządu. Początkowo koalicja AWS-UW proponowała 12 województw. Orędownikiem tego racjonalnego z ekonomicznych względów rozwiązania była Unia Wolności, natomiast w AWS poglądy mocniej były zdeterminowane naciskami lokalnych działaczy. PSL podobnie jak w poprzedniej kadencji mocno oponowało przeciwko wprowadzeniu powiatów (takie jego stanowisko hamowało zresztą drugi etap reformy przez cały okres 1993 - 97). SLD obawiał się, że wytyczanie granic województw i powiatów skorelowane może zostać z tzw. geografią wyborczą (co zapewni AWS większą liczbę mandatów w kolejnych wyborach).

23 lutego 1998 r. Ratyfikacja konkordatu

23 lutego 1998 roku prezydent Aleksander Kwaśniewski ratyfikował konkordat. Kilka godzin później uczynił to również papież Jan Paweł II. czytaj więcej

Ośrodki, które stracić miały rangę województw mocno protestowały, nie bez racji obawiając się, że utrata statusu wpływać może na dynamikę ich rozwoju. Spór toczył się w parlamencie, wśród ekspertów przygotowujących koncepcję reformy, w mediach i na ulicach - próbowano bowiem przez demonstracje i pikiety wywierać nacisk na podejmujące decyzje władze. Ostatecznie liczba województw została powiększona do 16, co uchwalił Sejm 24 lipca 1998 roku w ustawie o wprowadzeniu zasadniczego trójstopniowego podziału terytorialnego kraju, a ich granice przebiegały podobnie jak przed 1975 roku z wyjątkiem województwa koszalińskiego, które nie zostało odtworzone, a jego tereny podzielono między trzy sąsiednie. W nazwach nowych jednostek starano się unikać przywołania stanowiącego ich stolicę miasta. Tym samym na nowej mapie pojawiło się województwo zachodniopomorskie, pomorskie, warmińsko-mazurskie, podlaskie, mazowieckie, kujawsko-pomorskie, wielkopolskie, lubuskie, dolnośląskie, łódzkie, opolskie, śląskie, świętokrzyskie, lubelskie, małopolskie i podkarpackie.

Reklama

Równie skomplikowane było w świetle lokalnych preferencji i animozji tworzenie podziału na powiaty. W tym wypadku ujawniły się aspiracje wielu miast do tego, by zyskać status powiatu grodzkiego. Konflikty wynikające z planowanej reformy administracyjno-terytorialnej nie ominęły także gmin artykułujących swoje preferencje związane z przynależnością do tego, a nie innego powiatu. Ostatecznie powstało 308 powiatów ziemskich, 65 powiatów grodzkich (miasta) i 2489 gmin.

Po reformie podstawową jednostką podziału pozostawała gmina, kierowana przez wójta na wsi lub burmistrza w miastach. Powiat określony został w ustawie jako lokalna wspólnota samorządowa posiadająca dwa organy - uchwałodawczy (radę powiatu) i wykonawczy (zarząd, na czele którego stoi starosta). W województwie traktowanym jako regionalna wspólnota samorządowa działają według ustaw organy samorządowe: wyposażony w funkcje stanowiące i kontrolne sejmik województwa i realizujący zadania wykonawcze - zarząd, na którego czele stoi marszałek. W województwach działa także administracja rządowa, której przedstawicielem pozostaje jak przed reformą wojewoda. Oryginalne rozwiązanie zyskała Warszawa, gdzie obok rady powiatu zachowano radę miasta, a obok starosty urząd prezydenta miasta. Zachowano także samorząd Gminy Centrum liczącej milion mieszkańców i samorządy dzielnic wchodzących w jej skład. Liczba radnych w Warszawie już na pierwszy rzut oka wydawała się niepokojąca (przy tej wielostopniowości wynosiła 787). 

Rozpoczynają się formalne negocjacje w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, zaczyna działać Instytut Pamięci Narodowej, Bogusław Nizieński rzecznikiem interesu publicznego, powstaje 16 województw. Oto najważniejsze wydarzenia 1998 roku. czytaj więcej

W przygotowaniu jest ustawa upraszczająca tę strukturę.11 października 1998 roku odbyły się wybory do samorządu trzech szczebli - rad gmin oraz po raz pierwszy rad powiatów i sejmików województw. W politycznej batalii o rządy lokalne poza komitetami wyborczymi AWS, UW i SLD swoich kandydatów wystawiał Krajowy Komitet Wyborczy Przymierze Społeczne (PSL-UPKPEiR) oraz Komitet Wyborczy Ruch Patriotyczny "Ojczyzna" (m.in. ROP, KPN-OP, Blok dla Polski, KPEiR RP) oraz komitet związany z środowiskiem skupionym wokół Radia Maryja sygnowany nazwą Rodzina Polska. Frekwencja wyborcza była wyższa niż w wyborach   samorządowych z 1994 roku i wynosiła 45,45 proc. uprawnionych do głosowania w wyborach do rad gmin, 47,47 proc. w wyborach do rad powiatów i 45,35 proc. w wyborach do sejmików województw. Wyborczym sukcesem cieszyły się zarówno AWS, jak i SLD. AWS liczbą głosujących wyprzedziła nieco konkurenta, ale SLD w 9 nowych województwach zdobył więcej mandatów niż AWS.

Reforma przedstawiona przez ministra edukacji narodowej Mirosława Handkego miała radykalnie zmienić dotychczasowy system oświaty. W rezultacie wprowadzonych w latach 1998 - 99 zmian obowiązek szkolny został przedłużony do dziewięciu lat nauki. Kilkuetapowy proces edukacji rozpoczyna sześcioletnia szkoła podstawowa zakończona sprawdzianem kompetencji i kwalifikacją do trzyletniego gimnazjum, którego finałem jest sprawdzian preorientujący. Dalsza nauka przebiegać ma (w świetle założeń reformy) w liceum profilowanym, dwuletniej szkole zawodowej lub liceum zawodowym i kończyć się państwową maturą dającą wstęp bez egzaminu na wyższe uczelnie. Może to być wyższa szkoła zawodowa (6 - 8 semestrów), kończona uzyskaniem stopnia licencjata (z możliwością kontynuowania na studiach magisterskich trwających 4 - 5 semestrów), wyższa szkoła akademicka (także dwustopniowa - studia licencjackie i magisterskie) lub jednolite studia magisterskie, trwające 10 - 12 semestrów. Ponadto przewidziano dla najlepszych 4-letnie studia doktoranckie. Poza zmianą systemu kształcenia reforma wiązała się też  ze zmianą systemu    zatrudniania i awansu nauczycieli, przy czym zapowiadano wyraźną poprawę zarobków tej grupy zawodowej.

Wprowadzanie reformy nie obyło się bez protestów nauczycielskich związków zawodowych (głównie związanego z SLD Związku Nauczycielstwa Polskiego). Podobnie jak w przypadku innych reform czas przygotowania do zmian i czas obliczony na ich wdrożenie okazał się niewystarczający. Reorganizacja szkół, a szczególnie decyzje dotyczące lokalizacji gimnazjów, stały się powodem wielu lokalnych protestów. W 2000 roku okazało się, że Ministerstwo Edukacji Narodowej źle skalkulowało koszty wynikające z nowelizacji Karty Nauczyciela, a konkretnie wysokość subwencji, jaką resort przekazać miał samorządom na podwyżki płac nauczycieli. W następstwie tego błędu 18 lipca minister Handke podał się do dymisji (nowym ministrem edukacji został Edmund Wittbrodt).

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska współczesna